Alex Eala poznała pierwszą rywalkę w turnieju WTA w austriackim Linz. Reprezentantka Filipin zmierzy się z lokalną faworytką Julią Grabher w meczu, który elektryzuje kibiców ze względu na pozycje obu zawodniczek w krajowych rankingach. Będzie to pierwsze bezpośrednie starcie tych tenisistek w historii ich zawodowych karier na korcie.
Eala zajmuje obecnie 46. miejsce w rankingu WTA, choć w przeszłości notowana była jeszcze wyżej. Jej przeciwniczka, 29-letnia Grabher, plasuje się na 87. pozycji. Austriaczka ma na koncie 16 tytułów ITF oraz triumfy w turniejach WTA Challenger w Bari i Florianopolis. Dla Eali to szansa na przełamanie po ostatniej porażce w 1/16 finału turnieju w Miami, która kosztowała ją spadek w światowym zestawieniu.
Trudna drabinka i wizja meczu z mistrzynią wielkoszlemową
Stawka wtorkowego pojedynku jest niezwykle wysoka, ponieważ zwyciężczyni trafi w kolejnej rundzie na Jelenę Ostapenko. Łotyszka, triumfatorka French Open z 2017 roku, została rozstawiona w turnieju z numerem czwartym. Grabher, która debiutowała w cyklu WTA właśnie w Linz dzięki dzikiej karcie, liczy na powrót do formy z 2023 roku, kiedy zajmowała 53. lokatę w rankingu i wygrywała mecze w turniejach wielkoszlemowych.
Organizatorzy spodziewają się, że starcie Eali z Grabher stanie się głównym wydarzeniem dnia na korcie centralnym. Austriaczka notuje w 2026 roku bilans trzech zwycięstw i ośmiu porażek, ale gra przed własną publicznością zawsze dodaje jej skrzydeł. Dokładna godzina meczu zostanie potwierdzona w poniedziałkowym planie gier, jednak już teraz wiadomo, że kibice w Linz ostrzą sobie zęby na ten pojedynek.
