Fulham oficjalnie potwierdziło pozyskanie Gonzalo Garcíi z Realu Madryt. 22-letni hiszpański napastnik podpisał pięcioletni kontrakt obowiązujący do 2031 roku, a londyński klub zagwarantował sobie opcję przedłużenia umowy o kolejny sezon. Transakcja opiewa na 40 mln euro, co czyni ją jednym z najważniejszych wydatków Fulham podczas trwającego okienka transferowego.
Struktura porozumienia jest nietypowa i pokazuje, jak wysoko Real Madryt ceni swojego wychowanka. Kwota 40 mln euro dotyczy jedynie 70 procent praw ekonomicznych do zawodnika, a Królewscy zachowali 30 procent udziałów oraz prawo pierwokupu przy ewentualnym kolejnym transferze. Dodatkowe 2 mln euro w bonusach mogą podnieść ostateczną cenę do 42 mln euro. García, który w akademii Realu spędził 12 lat, zdecydował się na odejście ze względu na ogromną konkurencję w ataku, gdzie o minuty musiałby walczyć z Viníciusem Jr., Rodrygo czy Brahimem Díazem.
Powrót do współpracy ze znanym trenerem
Kluczową postacią przy tym transferze był Álvaro Arbeloa, który tego lata zastąpił Marco Silvę na stanowisku trenera Fulham. Arbeloa doskonale zna Garcíę z czasów wspólnej pracy w akademii Realu Madryt i osobiście naciskał na sprowadzenie napastnika do zachodniego Londynu. Mimo zainteresowania ze strony Borussii Dortmund, Stuttgartu czy Sevilli, to właśnie projekt przedstawiony przez byłego obrońcę Królewskich przekonał młodego Hiszpana do przeprowadzki na Craven Cottage.
García wchodzi do Premier League z imponującym dorobkiem bramkowym. W sezonie 2024/25 strzelił 25 goli w 36 meczach dla Realu Madryt Castilla, a podczas Klubowych Mistrzostw Świata godnie zastąpił chorego Mbappé, zdobywając cztery bramki w sześciu występach. „Jestem bardzo wdzięczny i bardzo szczęśliwy, że tu jestem” – przyznał zawodnik po podpisaniu kontraktu. Fulham liczy, że nowy nabytek rozwiąże problemy w ataku, zwłaszcza po słabszym sezonie Rodrigo Muniza, który w 21 meczach ligowych trafił do siatki tylko raz.
