Elena Rybakina zmarnowała idealną okazję na zniwelowanie dystansu do liderującej Aryny Sabalenki w najnowszym notowaniu rankingu WTA. Choć numer jeden światowego tenisa nie startowała w zeszłym tygodniu, Kazaszka nie zdołała przebić się przez ćwierćfinał w Londynie, co sprawia, że różnica między zawodniczkami wciąż wynosi 947 punktów.
Sytuacja na szczycie pozostaje stabilna, ale za plecami prowadzącej dwójki doszło do istotnej zmiany. Iga Świątek utrzymuje trzecią lokatę, natomiast nowa mistrzyni French Open, Mirra Andreeva, awansowała na piąte miejsce, wyprzedzając Amandę Anisimovą. Amerykanka zanotowała spadek po porażce w ćwierćfinale turnieju Queen’s Club Championship, co otworzyło drogę młodej rywalce do poprawienia życiowego sukcesu w zestawieniu najlepszych tenisistek świata.
Szalone skoki w rankingu i wielki powrót Donny Vekic
Prawdziwe trzęsienie ziemi nastąpiło jednak w niższych rejonach tabeli. Donna Vekic, która jeszcze w lutym wypadła z pierwszej setki, po triumfie w Londynie zanotowała niesamowity skok o 44 pozycje i zajmuje obecnie 32. miejsce. Tuż przed nią sklasyfikowana jest Emma Raducanu. Brytyjka dzięki dotarciu do finału HSBC Championship przesunęła się o 11 lokat w górę, co znacząco przybliża ją do rozstawienia podczas nadchodzącego Wimbledonu.
Absolutną rekordzistką tygodnia została Robin Montgomery. Amerykanka wykorzystała wycofanie się Barbory Krejcikovej z finału w Holandii z powodu choroby i jako zwyciężczyni turnieju przeskoczyła aż o 290 miejsc, meldując się na 194. pozycji. Powody do niepokoju mają za to Tatjana Maria, która spadła o 65 lokat, oraz była czwarta rakieta świata Zheng Qinwen, która po szybkiej porażce osunęła się na 160. miejsce w rankingu.
