Wielkie pieniądze na stole. David Moyes chce wyciągnąć gwiazdę z Atletico Madryt

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 maja 2026 07:40
Wielkie pieniądze na stole. David Moyes chce wyciągnąć gwiazdę z Atletico Madryt
Źródło: thehardtackle.com

Everton wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Alexandra Sorlotha, 30-letniego napastnika Atletico Madryt. Jak donoszą media, klub z Liverpoolu jest gotowy wyłożyć na stół 40 milionów euro. David Moyes zamierza w ten sposób rozwiązać problemy ze skutecznością, które przekreśliły szanse jego zespołu na grę w europejskich pucharach w obecnym sezonie.

Norweski napastnik ma za sobą udany czas pod względem strzeleckim, bo zdobył aż 20 bramek, ale wciąż nie potrafi wywalczyć stałego miejsca w wyjściowej jedenastce u Diego Simeone. Atletico Madryt może potraktować ofertę Evertonu bardzo poważnie. Sprzedaż zawodnika pozwoliłaby hiszpańskiemu klubowi odciążyć budżet płacowy i pozyskać środki na dalsze wzmocnienia składu. Dla samego piłkarza powrót do Anglii to szansa na odgrywanie kluczowej roli w zespole, nawet kosztem rezygnacji z występów w Lidze Mistrzów.

Moyes szuka fizycznej siły w ataku

Szkocki menedżer Evertonu wyraźnie określił profil poszukiwanego snajpera. Sorloth idealnie wpisuje się w koncepcję silnego, fizycznie grającego napastnika, który ma rywalizować o miejsce w składzie z Beto oraz Thierno Barrym. Na liście życzeń klubu pojawiały się wcześniej także inne nazwiska o podobnej charakterystyce. Wśród potencjalnych kandydatów wymieniano Raula Jimeneza z Fulham, Igora Matanovicia z Freiburga, a nawet powrót Richarlisona z Tottenhamu. To pokazuje, że wzmocnienie ofensywy jest dla Moyesa absolutnym priorytetem przed nowym sezonem.

Sytuację monitoruje również Aston Villa, która wcześniej była łączona z Norwegiem. Everton musi działać szybko, jeśli chce wygrać tę licytację i przekonać zawodnika do przeprowadzki na Goodison Park. Decyzja należy teraz do władz w Madrycie, które muszą ocenić, czy 40 milionów euro to kwota wystarczająca za napastnika gwarantującego dwucyfrową liczbę goli. Czas pokaże, czy Sorloth faktycznie zdecyduje się na opuszczenie stolicy Hiszpanii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!