Milan wyrasta na jednego z głównych kandydatów do pozyskania Gabriela Jesusa, 29-letniego napastnika Arsenalu. Jak donosi Gianluca Di Marzio, Brazylijczyk znalazł się na letniej liście życzeń klubu z San Siro. Włosi uważnie monitorują sytuację snajpera, który w Londynie nie może liczyć na regularną grę.
Sytuacja kontraktowa zawodnika zmusza Arsenal do podjęcia trudnej decyzji. Umowa Jesusa wygasa w 2027 roku, więc Kanonierzy muszą wybrać między sprzedażą a ryzykiem utraty gracza za darmo w przyszłości. Piłkarz trafił do Londynu z Manchesteru City za 52 mln euro, ale obecny sezon jest dla niego trudny. Po powrocie po poważnej kontuzji kolana wystąpił w 25 meczach, jednak tylko dwa razy wybiegł w podstawowym składzie w Premier League. Jego dorobek to pięć goli i dwie asysty.
Finansowe wyzwanie dla Milanu
Przeszkodą w realizacji transakcji mogą być wymagania finansowe reprezentanta Brazylii. Jesus zarabia około 7 mln euro netto rocznie, co jest górną granicą płacową dla najlepiej opłacanych graczy Milanu. Włosi planują jednak przebudowę ataku i rozważają rozstanie z kilkoma napastnikami. To otworzyłoby drogę dla 64-krotnego reprezentanta kraju, który w Mediolanie mógłby liczyć na znacznie ważniejszą rolę niż w zespole prowadzonym przez Mikela Artetę.
Milan priorytetowo traktuje wzmocnienie siły ognia, a agenci i pośrednicy zasypują klub propozycjami. Choć Jesus jest innym typem zawodnika niż Rafael Leao czy Christian Pulisic, jego doświadczenie z Premier League przyciąga uwagę działaczy. Jeśli Arsenal zgodzi się na przystępne warunki finansowe, transfer, który w przeszłości kilkakrotnie upadał przez zbyt wysoką cenę, tym razem ma szansę dojść do skutku. Klub z Mediolanu czeka na okazję rynkową.
