Wielki transfer na horyzoncie? Gwiazda Serie A może trafić do Premier League za miliony

Paweł MilińskiPaweł Miliński
3 maja 2026 16:00

Evan Ndicka wyrasta na jednego z najbardziej rozchwytywanych środkowych obrońców w nadchodzącym oknie transferowym. Jak donosi dziennikarz Nicolò Schira, 26-letni reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej jest coraz bliżej opuszczenia AS Romy. Sytuacja zawodnika jest uważnie monitorowana przez Liverpool, który szuka wzmocnień w defensywie, jednak walka o podpis piłkarza zapowiada się na niezwykle zaciętą. Włoski klub wycenił swojego defensora na około 40-45 milionów euro, co ma pomóc w zbilansowaniu finansów i spełnieniu rygorystycznych wymogów UEFA.

Karta transferu

Evan Ndicka

RomaLiverpool

Śr. obrońca//€45m
Evan Ndicka

Presja czasu w Rzymie jest ogromna, gdyż klub musi wygenerować znaczące zyski ze sprzedaży zawodników przed końcem czerwca. W wyścigu o Ndickę, oprócz Liverpoolu, wymienia się także Manchester United oraz Tottenham Hotspur. Media podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna, zwłaszcza po tym, jak zawodnik zdecydował się na zmianę agenta, co dodatkowo komplikuje negocjacje. Choć pierwotne oczekiwania finansowe Romy oscylowały wokół 45 milionów euro, niektóre źródła sugerują, że w obliczu konieczności szybkiego pozyskania gotówki, kwota transakcji może zostać nieco skorygowana.

Profil Ndicki idealnie wpisuje się w potrzeby czołowych klubów Premier League. Mierzący 192 cm wzrostu lewonożny obrońca słynie z pewności w wyprowadzaniu piłki oraz fizycznej dominacji, co czyni go gotowym na wyzwania angielskiej ekstraklasy. Zawodnik, który dołączył do Romy w 2023 roku, w obecnym sezonie potwierdził swoją wysoką formę, stając się filarem defensywy rzymian. Obecnie przyszłość 26-latka pozostaje otwarta, a zainteresowane strony czekają na ostateczne decyzje zarządu AS Romy w sprawie kształtu letniej wyprzedaży.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!