Lech Poznań w tym sezonie może dotrzeć nawet do półfinału Ligi Konferencji Europy, o ile zdoła pokonać fiński KuPS i wykorzystać sprzyjające losowanie w kolejnych fazach turnieju. Tak optymistyczną wizję przedstawił Tomasz Hajto w programie „Cafe Futbol”. Ekspert wspomniał również o jednej wadzie, którą Kolejorz powinien się zająć, by poprawić swoje wyniki.
Tomasz Hajto pochylił się nad strukturą i sposobem prowadzenia klubu z Wielkopolski. Ocenił Lecha jako najstabilniej, najrówniej od 10-12 lat prowadzony klub w Polsce. Zauważył jednocześnie, że ta harmonia ma swoją cenę. Według eksperta, w Poznaniu brakuje specyficznego rodzaju boiskowej agresji i charyzmy, którą uosabiali w przeszłości inni reprezentanci kraju.
„Uważam, że brakuje w tym Lechu trochę szczypty soli i pieprzu. Takiego Kamila Grosickiego z najlepszych lat” – argumentował Hajto.
W jego opinii nadmierny spokój i wyważone wypowiedzi mogą być przeszkodą w najważniejszych momentach sezonu.
„Są takie mecze, gdzie powinno się trochę ogniska rozpalić, jak to się mówi, przed meczem” – dodał, sugerując, że Kolejorz potrzebuje gracza potrafiącego pchnąć drużynę do zwycięstwa również poprzez zachowanie poza boiskiem.
Mimo krytycznych uwag co do charakterystyki kadry Lechitów, Hajto pozostaje optymistą w kwestii europejskich pucharów.
„Lech ma na tyle jakości, że uważam, że może – jak przejdzie Kups i trafi na dobre losowanie – dojść do półfinału Ligi Konferencji” – zadeklarował na antenie.
Pierwszym krokiem do realizacji tego planu jest dwumecz w fazie barażowej przeciwko wspomnianemu już fińskiemu KuPS. Triumf w tym starciu zapewni mistrzowi Polski miejsce w 1/8 finału rozgrywek. Tam już zagwarantowane miejsce ma Raków Częstochowa.
Statystyki stawiają Lecha w roli zdecydowanego faworyta najbliższego europejskiej spotkania. Rywalizacja rozpocznie się 19 lutego 2026 roku na Tammelan Stadion, a zakończy rewanżem w Poznaniu 26 lutego.
