Włoska piłka szykuje się na trzęsienie ziemi po tym, jak Massimiliano Allegri zdecydował się objąć Napoli. Według informacji La Gazzetta dello Sport, federacja FIGC rozważa obecnie cztery kandydatury do objęcia sterów w reprezentacji narodowej. Na czele wyścigu znajdują się Antonio Conte oraz Roberto Mancini, choć w tle pojawiają się też nazwiska Pepa Guardioli i Claudio Ranieriego.
Kluczowa decyzja zapadnie po 22 czerwca, kiedy odbędą się wybory na prezesa federacji. Wszystko wskazuje na to, że wygra je Giovanni Malagò, były szef Włoskiego Komitetu Olimpijskiego. Ta zmiana u szczytu władzy promuje kandydaturę Manciniego, który utrzymuje bliskie relacje z prawdopodobnym nowym prezesem. Trener pracuje obecnie w katarskim Al Sadd, z którym zdobył mistrzostwo, ale posiada w kontrakcie klauzulę umożliwiającą odejście.
Finansowe przeszkody i sentymentalne powroty
Antonio Conte jest otwarty na powrót do kadry, jednak problemem są jego wymagania finansowe. W Napoli zarabiał 8 mln euro rocznie, a podczas poprzedniej przygody z reprezentacją inkasował 4,5 mln euro dzięki wsparciu sponsorów. Federacja musiałaby wykazać się dużą kreatywnością, aby sprostać tym oczekiwaniom. Mancini wydaje się opcją tańszą i łatwiejszą do zrealizowania, mimo kontrowersji związanych z jego nagłym odejściem do Arabii Saudyjskiej w sierpniu 2023 roku.
Listę kandydatów zamykają Claudio Ranieri oraz Pep Guardiola. Ranieri niedawno stracił pracę w Romie, co czyni go dostępnym od zaraz, choć traktowany jest jedynie jako opcja rezerwowa. Z kolei zatrudnienie Guardioli pozostaje w sferze marzeń włoskich działaczy. Wybór Manciniego może jednak budzić opór, biorąc pod uwagę styl, w jakim wcześniej porzucił drużynę narodową dla bardziej lukratywnej propozycji, co stawia Malagò w trudnej sytuacji wizerunkowej na starcie kadencji.
