Real Madryt wyrasta na faworyta do pokrzyżowania planów Barcelony w nadchodzącym El Clasico. Kylian Mbappe ma wystąpić w niedzielnym spotkaniu, które rozpocznie się o godzinie 21:00. Jak donoszą media, powrót Francuza jest kluczowy dla losów tytułu mistrzowskiego.
Sytuacja kadrowa Królewskich była napięta, ponieważ napastnik pozostawał poza treningami od meczu z Realem Betis sprzed ponad dwóch tygodni. Mbappe narzekał wtedy na problemy z mięśniem dwugłowym uda, co stawiało jego występ pod dużym znakiem zapytania. Piłkarz pojawił się w ośrodku Valdebebas we wtorek, ale ostateczne testy medyczne przełożył z środy na czwartek. Wyniki tych badań przyniosły przełomowe informacje dla sztabu szkoleniowego i kibiców z Madrytu.
Decyzja zapadła po badaniach w Valdebebas
Badania wykazały, że Mbappe uniknął zerwania mięśnia i zmaga się jedynie z naciągnięciem. W czwartek zawodnik wziął udział w części treningu z grupą, a końcówkę zajęć spędził na indywidualnej pracy z fizjoterapeutami. Taki scenariusz pozwala mu na znalezienie się w kadrze meczowej na starcie z Barceloną. Dziennikarze Diario AS sugerują jednak, że napastnik najprawdopodobniej rozpocznie ten prestiżowy pojedynek na ławce rezerwowych zamiast w wyjściowej jedenastce.
Stawka niedzielnego meczu jest ogromna, ponieważ każdy wynik inny niż zwycięstwo Realu Madryt sprawi, że Barcelona zapewni sobie tytuł mistrza Hiszpanii. Obecność Mbappe w kadrze ma być głównym atutem gości w próbie zepsucia fety na stadionie rywala. Francuz wraca do gry w najważniejszym momencie sezonu ligowego, choć jego rola w tym spotkaniu będzie zależała od ostatecznej decyzji lekarzy tuż przed pierwszym gwizdkiem arbitra.
