Santi Gimenez planuje powrót do składu AC Milan na nadchodzące starcie z Interem. Meksykański napastnik pauzował przez cztery miesiące z powodu urazu kostki, którego doznał w październikowym meczu przeciwko Atalancie.
Kluczowy etap rehabilitacji dobiega końca, a dzisiejsze badania kontrolne kostki zdecydują, czy zawodnik wznowi treningi z grupą. Gimenez przeszedł operację w Amsterdamie 18 grudnia i od tego czasu pracował nad powrotem do zdrowia. Choć jego obecność w kadrze na Derby della Madonnina nie jest pewna, piłkarz wykazuje ogromną determinację. Massimiliano Allegri prawdopodobnie przygotuje dla niego miejsce na ławce rezerwowych, ponieważ napastnik potrzebuje czasu na odzyskanie rytmu meczowego po tak długiej przerwie od gry.
Podczas rozłąki z boiskiem Gimenez skupił się na pracy w siłowni i gabinetach fizjoterapii, co zyskało uznanie w oczach Moncady, Ibrahimovicia oraz Furlaniego. To właśnie ci ludzie zdecydowali o transferze Meksykanina z Feyenoordu w styczniu ubiegłego roku. Milan zapłacił za niego 32 mln euro oraz bonusy, jednak inwestycja ta jeszcze się nie spłaciła. Napastnik zdobył dotychczas siedem bramek w 30 występach, co przyciągnęło falę krytyki, która stała się dla niego dodatkowym bodźcem do ciężkiej pracy.
Statystyki z czasów gry w Rotterdamie pokazują, że Gimenez ma potencjał, by stać się groźnym elementem w taktyce Allegriego. W barwach Feyenoordu strzelił 65 goli w 105 meczach, co stanowi wynik imponujący na tle jego obecnych dokonań w Serie A. Piłkarz jest świadomy swoich liczb i liczy na sportowe odrodzenie we Włoszech. Codzienna praca nad powrotem do formy ma mu pomóc w odzyskaniu skuteczności, którą prezentował przed przeprowadzką do Mediolanu i pechową kontuzją kostki.
