Wielki powrót do Serie A staje się faktem? Gwiazdor Tottenhamu porozumiał się z gigantem

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
16 kwietnia 2026 21:36
Wielki powrót do Serie A staje się faktem? Gwiazdor Tottenhamu porozumiał się z gigantem
Źródło: thehardtackle.com

Inter Mediolan wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Guglielmo Vicario, 29-letniego bramkarza Tottenhamu. Jak donoszą media, liderzy Serie A osiągnęli już wstępne porozumienie z reprezentantem Włoch w sprawie indywidualnego kontraktu. Transfer ma być częścią szeroko zakrojonego planu sukcesji po Yannu Sommerze.

Szczegóły umowy robią wrażenie, bo Vicario ma podpisać w Mediolanie czteroletni kontrakt gwarantujący mu 3 mln euro za każdy sezon gry. Inter planuje zamknąć całą operację w kwocie między 18 a 20 mln euro. Władze włoskiego klubu liczą, że taka propozycja wystarczy, by przekonać Tottenham do sprzedaży zawodnika, który trafił do Londynu z Empoli w 2023 roku za podobną sumę. Obecna sytuacja rynkowa sprzyja negocjacjom, gdyż bramkarz chce zakończyć swój pobyt w Anglii.

Koniec trudnej przygody w Londynie i plan na przyszłość

Pobyt Vicario w Tottenhamie to czas pełen skrajności. Włoch rozegrał ponad 100 meczów, w których zachował 29 czystych kont, ale w obecnej kampanii często popełnia błędy wpływające na wyniki zespołu. Inter widzi w nim jednak idealnego następcę Sommera, którego kontrakt wygasa po sezonie 2025/26. Ponieważ Josep Martinez nie przekonał do siebie sztabu jako przyszły numer jeden, sprowadzenie doświadczonego na włoskich boiskach bramkarza jest dla mediolańczyków priorytetem przed startem nowych rozgrywek.

Ostateczny sukces transakcji zależy teraz od porozumienia między klubami w kwestii kwoty odstępnego. Choć Inter ma już zgodę piłkarza, rozbieżności finansowe z Tottenhamem pozostają jedyną przeszkodą. Sytuację może dodatkowo skomplikować walka londyńczyków o utrzymanie, która bezpośrednio wpłynie na wycenę 29-latka. Wszystko wskazuje jednak na to, że powrót reprezentanta Włoch do ojczyzny jest tylko kwestią czasu, a Inter przygotował już dla niego miejsce w szatni.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!