Marcus Rashford wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego w Premier League. Choć 28-letni napastnik spędził ostatni sezon na wypożyczeniu w Barcelonie, jego przyszłość w stolicy Katalonii stoi pod dużym znakiem zapytania. Jak donosi Daily Mirror, do walki o podpis zawodnika Manchesteru United włączyły się Chelsea oraz Arsenal.
Sytuacja w Barcelonie jest skomplikowana, ponieważ klub nie chce aktywować klauzuli wykupu wynoszącej 24 miliony funtów. Mimo że Hansi Flick jest zadowolony z postawy Anglika, wysokie zarobki piłkarza są dla mistrzów Hiszpanii barierą nie do przejścia. Rashford zanotował świetny sezon, zdobywając 14 bramek i zaliczając 14 asyst w 49 meczach, ale Katalończycy szukają oszczędności i rozważają inne opcje na rynku transferowym.
Londyńskie kluby ruszają po wzmocnienia
Chelsea szuka nowego skrzydłowego, ponieważ Alejandro Garnacho i Jamie Gittens nie spełnili oczekiwań po transferach na Stamford Bridge. Szczególnie przyszłość tego pierwszego jest niepewna, co zmusza władze klubu do szukania następcy. Z kolei Arsenal potrzebuje stabilizacji na lewej stronie boiska. Gabriel Martinelli strzelił w tym sezonie tylko jednego gola w lidze, a Leandro Trossard zbliża się do końca kariery, co czyni Rashforda idealnym rozwiązaniem taktycznym dla ekipy Kanonierów.
Manchester United może zostać zmuszony do sprzedaży swojego wychowanka bezpośredniemu rywalowi z Anglii, jeśli negocjacje z Barceloną ostatecznie upadną. Oprócz gigantów z Londynu, sytuację monitorują także Newcastle United oraz Tottenham. Czerwone Diabły oczekują konkretnych ofert od klubów, które będą w stanie wyłożyć 24 miliony funtów i przejąć kontrakt zawodnika. Wszystko wskazuje na to, że przygoda Rashforda w La Liga dobiegnie końca po zaledwie jednym roku.
