Mirra Andreeva wyrasta na główną faworytkę do zwycięstwa w finale turnieju Madrid Open. 19-letnia tenisistka, która w drodze do decydującego starcia pokonała Hailey Baptiste 6-4, 7-6, zmierzy się z Martą Kostyuk. Ukrainka awansowała do finału po trzysetowej batalii z Anastasią Potapovą, wygrywając 6-2, 1-6, 6-1.
Dla Andreevej jest to już trzeci finał rangi WTA 1000 w karierze, po wcześniejszych triumfach w Dubaju oraz Indian Wells w 2025 roku. Kostyuk debiutuje na tym poziomie rozgrywek, co stawia ją w roli teoretycznie słabszej zawodniczki. Różnica w rankingu jest widoczna gołym okiem, ponieważ Andreeva zajmuje obecnie 8. miejsce na świecie, podczas gdy jej rywalka plasuje się na 23. pozycji. Mimo to nastolatka tonuje nastroje i nie chce słyszeć o byciu liderką zestawień przed meczem.
Psychologiczna gra przed walką o tytuł
Andreeva podkreśla, że nie bierze pod uwagę notowań bukmacherskich ani nazwiska przeciwniczki. Planuje skupić się wyłącznie na założeniach taktycznych wypracowanych z trenerką Conchitą Martinez. Zapowiada, że zamierza maksymalnie skomplikować życie rywalce na korcie. Z kolei Kostyuk przypomina o ich jedynym dotychczasowym spotkaniu w Brisbane na początku 2026 roku, które wygrała w dwóch setach. Ukrainka zaznacza jednak, że warunki w Madrycie są zupełnie inne, co czyni nadchodzący finał nieprzewidywalnym.
