Tottenham wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Antonio Vergary, 23-letniego pomocnika Napoli. Jak donoszą media, klub z Londynu jest zdeterminowany, by sprowadzić utalentowanego zawodnika już podczas nadchodzącego okna transferowego.
Sytuacja w Neapolu jest napięta, ponieważ władze klubu mierzą się z poważnym dylematem finansowym. Z jednej strony Napoli potrzebuje funduszy na wzmocnienia, a sprzedaż wychowanka oznaczałaby czysty zysk kapitałowy. Z drugiej strony istnieje obawa, że przedwczesne pozbycie się Vergary pozbawi zespół gracza, którego wartość może wkrótce gwałtownie wzrosnąć. Włosi wciąż nie podjęli ostatecznej decyzji, czy zaakceptować ofertę opiewającą na około 30 milionów euro, czy pozwolić mu na dalszy rozwój w Serie A.
Problemy kadrowe Tottenhamu wymuszają transfery
Zainteresowanie Tottenhamu nie jest przypadkowe, ponieważ Roberto De Zerbi szuka opcji wzmocnienia składu po walce o utrzymanie. Choć w kadrze są James Maddison, Dejan Kulusevski i Xavi Simons, sytuacja nie jest idealna. Maddison zmaga się z nawracającymi urazami, a Simons może opuścić Londyn jeszcze tego lata. Vergara, który w ostatnim sezonie rozegrał 19 meczów, strzelając trzy gole i notując cztery asysty, jest postrzegany jako idealne uzupełnienie formacji ofensywnej ze względu na swoją wszechstronność.
Warto przypomnieć, że Tottenham próbował pozyskać Włocha już w styczniu, jednak wtedy negocjacje nie zakończyły się sukcesem. Teraz klub z Premier League zamierza wrócić do rozmów, wykorzystując fakt, że Napoli potrzebuje gotówki. Vergara preferuje grę na pozycji numer dziesięć, ale z powodzeniem radzi sobie także na prawym skrzydle oraz w środku pola. To właśnie ta uniwersalność sprawiła, że skauci z całej Europy, w tym Fabrizio Romano, bacznie obserwują każdy ruch wokół tego zawodnika.
Obecnie Napoli analizuje, czy sprzedaż za 30 milionów euro jest wystarczająco atrakcyjna. Klub ma świadomość, że Vergara przebojem wdarł się do pierwszej drużyny w 2022 roku i po serii wypożyczeń w końcu udowodnił swoją wartość na najwyższym poziomie. Cesc Fabregas i jego Como również wykazują zainteresowanie piłkarzem, co tylko podgrzewa atmosferę wokół transferu. Ostateczny głos należy do zarządu z Neapolu, który musi wybrać między natychmiastowym zastrzykiem gotówki a sportowym potencjałem swojego wychowanka.
