Możliwe, że nadchodzący finał Fortuna Pucharu Polski odbędzie się na stadionie z pustymi miejscami. Grupa kibiców Pogoni Szczecin zagroziła bojkotem wydarzenia w oficjalnym piśmie do Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Wokół finału Fortuna Pucharu Polski co roku pojawiają się emocje nie tylko związane z piłką nożną. Tym razem kontrowersje wywołał Jarosław Królewski, który ostrzegał, że Wisła Kraków może nie pojawić się na meczu przeciwko Pogoni Szczecin, jeśli zakaz wyjazdowy dla kibiców Wisły nie zostanie zawieszony.
Kwestia ta została jednak rozwiązana - fanom Wisły przyznano prawo wejścia na trybuny na Stadionie Narodowym. Nie jest jednak pewne, czy fani zdecydują się na udział w meczu.
Serwis kanalsportowy.pl donosi, że zarówno kibice Wisły, jak i Pogoni rozważają nieobecność na finale. Z ustaleń portalu wynika, że Stowarzyszenie Kibiców Pogoni Szczecin "Portowcy" wysłało do PZPN pismo, w którym protestują przeciwko obecności policji w strefie przeznaczonej dla kibiców.
Według przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych policja ma prawo interweniować tylko w przypadku, gdy działania służb porządkowych okażą się niewystarczające. Jak twierdzą kibice Pogoni, taka sytuacja nie miała jeszcze miejsca, a plany organizatorów naruszają przepisy prawa.
W piśmie do PZPN kibice Pogoni zaznaczyli, że jeśli na terenie strefy kontroli znajdą się funkcjonariusze policji, to nie wejdą na teren imprezy masowej.
Takie same działania rozważają również kibice Wisły, jak podaje portal kanalsportowy.pl.
Finał Fortuna Pucharu Polski zaplanowano na najbliższy czwartek o godzinie 16:00. Wydaje się, że przyszłość tego wydarzenia stoi pod znakiem zapytania, w zależności od decyzji fanów i działaczy.
