Roma szykuje się na wyjątkowo trudne i skomplikowane lato, w którym wielkie ambicje zderzają się z brutalną rzeczywistością finansową. Klub z Rzymu znajduje się pod lupą UEFA oraz krajowej federacji FIGC, co wymusza radykalne ruchy kadrowe jeszcze przed końcem czerwca. Jak donosi Corriere dello Sport, rzymianie muszą pozbyć się przynajmniej jednej ważnej postaci, aby zmieścić się w restrykcyjnych limitach strat finansowych.
Sytuacja jest poważna, ponieważ Giallorossi mogą wykazać maksymalnie 60 mln euro straty w skali ostatnich trzech lat. To sprawia, że na liście transferowej znaleźli się zawodnicy o najwyższej wartości rynkowej. Głównymi kandydatami do odejścia są bramkarz Mile Svilar, obrońca Evan N’Dicka oraz pomocnicy Wesley i Manu Koné. Ten ostatni budzi szczególne zainteresowanie na rynku, a w kolejce po jego podpis ustawia się między innymi Inter Mediolan.
Rzymianie szukają następców w Serie B i u spadkowiczów
Dyrektorzy klubu nie czekają bezczynnie i już sondują rynek w poszukiwaniu tańszych alternatyw. Pod lupę trafił Ismael Koné z Sassuolo, który mimo udanego sezonu może opuścić swój zespół. Roma bacznie obserwuje również rewelację Serie B, Issę Doumbię z Venezii. Młody talent zanotował 6 goli i 4 asysty w 31 występach, czym przyciągnął uwagę skautów z Mediolanu. Rzymianie liczą, że rozwój Niccolò Pisilliego pozwoli im łatwiej pogodzić się ze stratą dotychczasowych liderów środka pola.
Ostateczny wybór zawodnika do sprzedaży będzie zależał od konkretnych ofert, jakie wpłyną do klubu w najbliższych tygodniach. Choć Manu Koné miewa genialne momenty, to właśnie w drugiej linii Roma ma obecnie największy komfort wyboru. Neil El Aynaoui coraz lepiej odnajduje się w zespole, co daje trenerowi pole manewru w przypadku odejścia Francuza. Klub musi działać szybko, bo zegar finansowego fair play tyka nieubłaganie do granicznej daty 30 czerwca.
