Wielka pensja i poważne kontuzje. Ter Stegen stał się balastem. Klub wyznaczył datę

Jarosław ZającJarosław Zając
2 listopada 2025 15:55
Wielka pensja i poważne kontuzje. Ter Stegen stał się balastem. Klub wyznaczył datę

Hiszpańskie media ogłosiły koniec pewnej epoki: Marc-André ter Stegen ma opuścić Camp Nou już w styczniu. Choć brzmi to jak sensacja, prawda jest o wiele bardziej brutalna. To nie jest transfer, to operacja "wypchnięcia" legendy, która po ciężkich kontuzjach blokuje budżet i miejsce w bramce Wojciechowi Szczęsnemu.

Wielka pensja i poważne kontuzje. Ter Stegen stał się balastem. Klub wyznaczył datę

W skrócie:

  • Plotka: Fichajes i niemiecki Sky Sports donoszą, że transfer w styczniu jest "możliwy" i "nie jest już wykluczony".
  • Fakty: Ter Stegen wraca po wielomiesięcznej kontuzji (kolano i plecy), a jego astronomiczny kontrakt do 2028 roku blokuje finanse klubu.
  • Nowa hierarchia: Hansi Flick postawił na duet Wojciech Szczęsny - Joan Garcia, spychając Niemca na boczny tor.

Z bohatera do balastu w jeden rok

Pamiętacie Ter Stegena, który sam wygrywał mecze dla Barçy? Ten obraz zblakł. Ostatnie dwa sezony (2024 i 2025) to dla niemieckiego bramkarza koszmar zdrowotny. Poważna kontuzja kolana (zerwanie ścięgna rzepki), a następnie lipcowa operacja pleców sprawiły, że klub przestał na niego czekać. Podczas gdy 33-letni MATS walczył o powrót do zdrowia, Barcelona zbudowała swoją bramkę na nowo.

Awaryjne sprowadzenie Wojciecha Szczęsnego okazało się strzałem w dziesiątkę. Polak dał stabilizację, której brakowało po kontuzji Niemca. Co więcej, nowy trener Hansi Flick widzi przyszłość w młodym Joanie Garcii, którego rejestracja była priorytetem. W efekcie, jak donosi kataloński "Sport", Ter Stegen jest obecnie... bramkarzem numer trzy. Sytuacja nie do zaakceptowania dla gracza z kontraktem do 2028 roku i klauzulą 500 milionów euro.

Starcie tytanów: Flick, Szczęsny i deadline na styczeń

Plotki z mediów nie wzięły się znikąd. Jak potwierdził Florian Plettenberg ze Sky, klub już kilka tygodni temu poinformował Niemca, że w styczniu "pozwoli mu na ewentualne odejście". To dyplomatyczny sposób na powiedzenie: "musisz odejść". Barcelona desperacko potrzebuje odciążyć budżet płacowy, a gigantyczna pensja Ter Stegena, który nie gra, jest finansowym kamieniem u nogi.

Sytuacja jest patowa. W sierpniu doszło do ostrego konfliktu, gdy Ter Stegen miał zwlekać z przekazaniem raportów medycznych, co blokowało rejestrację Garcii. Według doniesień medialnych klub zareagował wtedy nawet tymczasowym odebraniem mu opaski kapitana. Teraz piłka jest po stronie Niemca.

Motywacja: Mundial 2026 i nieuchronne pożegnanie

Ter Stegen podobno nie chce odchodzić, ale wie, że może nie mieć wyjścia. Rehabilitacja przebiega pomyślnie i w styczniu ma być gotowy do gry. Pytanie: gdzie? W Barcelonie czeka na niego co najwyżej ławka za plecami Szczęsnego, który pod wodzą Flicka stał się pewną "jedynką".

Niemiec musi grać, by pojechać na (prawdopodobnie) swój ostatni Mundial w 2026 roku. "Wizja gry na Mistrzostwach Świata może przekonać Ter Stegena do zmiany klubu" – analizują hiszpańscy dziennikarze. O ile Fichajes sugeruje, że "ma już nowy cel" (mówi się o zainteresowaniu gigantów z Premier League), bardziej prawdopodobne jest, że jego agenci gorączkowo szukają mu drogi ewakuacyjnej. Styczniowe okno będzie więc nie tyle sprzedażą, co pożegnaniem ostatniej legendy starej Barçy.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!