Karolina Muchova po raz kolejny była o krok od spełnienia marzeń, ale finał Wimbledonu zakończył się dla niej bolesną porażką. Mimo walki do samego końca i obrony pięciu piłek meczowych, 29-letnia Czeszka musiała uznać wyższość swojej rodaczki, Lindy Noskovej. Choć to drugi przegrany finał wielkoszlemowy w jej karierze, światowe legendy tenisa nie mają wątpliwości, że triumf zawodniczki z Ołomuńca jest nieunikniony.
Rennae Stubbs, była liderka rankingu deblistek i obecna trenerka Sereny Williams, publicznie wsparła Muchovą po jej występie na londyńskiej trawie. Ekspertka zwróciła uwagę na niezwykłą klasę, jaką szósta rakieta świata zaprezentowała podczas ceremonii dekoracji. Stubbs zauważyła, że choć Muchova nie była przed meczem tak rozluźniona jak zwykle, jej tenis i osobowość przyciągają rzesze nowych fanów, co czyni ją idealną kandydatką na przyszłą mistrzynię.
Legendarna trenerka przewiduje przełom w karierze Muchovej
Stubbs podkreśla, że styl gry Czeszki, w tym rzadko spotykane zagrania jak tweener w finale Wimbledonu, wyróżnia ją na tle touru. „Karolina wygra jeden z tych turniejów pewnego dnia. Naprawdę w to wierzę. A kiedy to zrobi, będzie bardzo popularną mistrzynią” – przyznała była australijska tenisistka. Jej zdaniem sposób, w jaki zawodniczka poradziła sobie z porażką, tylko potwierdza, że mentalnie jest gotowa na największe sukcesy, mimo wcześniejszych problemów zdrowotnych.
Sama Muchova, mimo ogromnego rozczarowania wynikiem 2:6, 7:5, 3:6, potrafiła zachować dystans i poczucie humoru. Podczas przemówienia na korcie centralnym zwróciła się do swojej pogromczyni, nazywając ją żartobliwie „byłą przyjaciółką”. „Sposób, w jaki sobie z tym poradziłaś i jak grałaś, był naprawdę niewiarygodny. Poza tym jesteś wyjątkowo miłą osobą i człowiekiem. Gratulacje dla ciebie i twojego zespołu. Zasłużyłaś na to” – powiedziała Karolina Muchova, kierując te słowa do Lindy Noskovej.
