Manchester United wysłał swoich skautów na St. James’ Park, aby uważnie śledzili poczynania Eli Juniora Kroupiego w meczu Newcastle United z Bournemouth. 19-letni francuski napastnik wyrasta na jedną z najgorętszych postaci rynku transferowego w Anglii. Choć o jego podpis zabiegają również Arsenal, Chelsea oraz Liverpool, to właśnie klub z Old Trafford wydaje się obecnie najbliższy sfinalizowania transakcji.
Kroupi trafił do Bournemouth z FC Lorient i mimo początkowych trudności, w sezonie 2025/26 prezentuje się wyśmienicie. Francuz zdobył dziesięć bramek w zaledwie 1312 minut spędzonych na boisku, co daje mu świetną średnią przy 28 występach w Premier League. Tak wysoka skuteczność sprawiła, że największe marki w lidze zaczęły poważnie rozważać jego zatrudnienie, a sam zawodnik jest otwarty na przenosiny do Manchesteru United, co stawia ten klub w uprzywilejowanej pozycji.
Problemy gigantów otwierają drzwi dla Kroupiego
Sytuacja kadrowa w czołowych klubach wymusza poszukiwania nowego snajpera. Arsenal rozważa transfer z powodu niepewnej przyszłości Gabriela Jesusa i braku stabilnej formy Viktora Gyokeresa. Liverpool natomiast pilnie potrzebuje wsparcia dla Alexandra Isaka po poważnej kontuzji ścięgna Achillesa, której doznał Hugo Ekitike. W Manchesterze United Kroupi ma być odpowiedzią na wątpliwości dotyczące długoterminowej roli Joshuy Zirkzee w zespole, co potwierdzają entuzjastyczne raporty skautów po ostatnim weekendzie.
Nieco inaczej wygląda sytuacja w Chelsea, gdzie zainteresowanie 19-latkiem budzi zdziwienie obserwatorów. Liam Delap strzelił w tym sezonie tylko jednego gola, ale do drużyny Liama Roseniora ma niebawem dołączyć Emmanuel Emegha. Mimo tłoku w ataku The Blues, walka o Francuza wciąż trwa. Arsenal i Liverpool nie zamierzają łatwo rezygnować, choć deklaracja Kroupiego o chęci gry na Old Trafford może okazać się decydującym czynnikiem w nadchodzącym oknie transferowym.
