Newcastle United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Keesa Smita, 20-letniego pomocnika AZ Alkmaar. Jak donoszą media, utalentowany Holender został zaoferowany grupie czołowych klubów Premier League, co rozpętało prawdziwą transferową burzę.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, ponieważ agent zawodnika skontaktował się nie tylko z Newcastle, ale także z Liverpoolem, Chelsea oraz Tottenhamem. AZ Alkmaar oczekuje za swojego asa kwoty rzędu 60 milionów euro. Smit ma za sobą imponujący sezon, w którym rozegrał 46 spotkań, zdobywając pięć bramek i notując dziesięć asyst. Jego inteligencja w posiadaniu piłki oraz umiejętność dyktowania tempa gry sprawiły, że w Holandii zyskał miano gracza o profilu zbliżonym do Pedriego.
Transferowe szachy w cieniu wielkich odejść
Newcastle United postrzega 20-latka jako idealnego następcę Sandro Tonalego, jeśli Włoch zdecyduje się na opuszczenie klubu. Choć priorytetem zespołu jest zatrzymanie Tonalego, profil Smita idealnie wpisuje się w ich długofalową strategię. Dziennikarz Luke Edwards potwierdził, że zainteresowanie Holendrem jest realne i poparte wnikliwą obserwacją jego postępów w Eredivisie. Klub przygotowuje się na każdą ewentualność, analizując rynek pod kątem wzmocnienia środka pola, gdzie Smit jest obecnie najwyżej ocenianą opcją.
Z kolei Liverpool i Chelsea zachowują większą powściągliwość. Zespół prowadzony przez Arne Slota monitoruje sytuację, ale na ich liście życzeń znajdują się także Alex Scott oraz Ayyoub Bouaddi. Chelsea uzależnia swoje ruchy od przyszłości Enzo Fernándeza, a wysoka cena wywoławcza może skutecznie zniechęcić londyńczyków do licytacji. Tottenham natomiast traktuje Smita jako alternatywę, skupiając się obecnie na negocjacjach w sprawie sprowadzenia wspomnianego wcześniej Tonalego lub Mateusa Fernandesa z West Hamu. Walka o podpis Holendra dopiero się rozkręca.
