Relacja między Erlingiem Haalandem a Judem Bellinghamem od lat budzi zainteresowanie kibiców. Napastnik Manchesteru City postanowił publicznie docenić klasę reprezentanta Anglii, podkreślając jego kluczową rolę w obecnym zespole. Zdaniem Norwega, obecność takiego zawodnika w kadrze to ogromny atut dla każdego trenera.
“He's one of the BEST players in the world”. https://t.co/B5RHrAhC9D
„Real Madryt i reprezentacja Anglii mają szczęście, że mają Jude'a Bellinghama. Każdy chciałby mieć go w swojej drużynie” – przyznał bez ogródek Haaland. Te słowa potwierdzają tylko, jak wysoką renomą cieszy się pomocnik w oczach największych gwiazd światowego futbolu.
Haaland poszedł o krok dalej w swojej ocenie, wystawiając koledze najwyższą możliwą notę. „On jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie” – dodał snajper. Wypowiedź ta zbiega się w czasie z doniesieniami o świetnej formie obu zawodników, którzy po sukcesach w klubach mierzyli się ze sobą podczas Mistrzostw Świata 2026.
Warto przypomnieć, że Bellingham stał się kluczową postacią Realu Madryt, podczas gdy Haaland kontynuuje swoją strzelecką passę w barwach Manchesteru City. Mimo rywalizacji na najwyższym szczeblu, w tym niedawnych starć w fazie pucharowej mundialu, Norweg nie szczędzi pochwał pod adresem Anglika, co tylko podsyca spekulacje transferowe dotyczące ich ewentualnej wspólnej przyszłości w jednym klubie.
