Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Ayyouba Bouaddiego, 18-letniego pomocnika Lille. Jak donoszą media, londyński klub prowadzi w walce o utalentowanego zawodnika, który oczarował skautów swoim występem przeciwko Brazylii na mistrzostwach świata.
Do rywalizacji o Marokańczyka oficjalnie dołączyła Barcelona, jednak kataloński klub musi zmierzyć się z potężną konkurencją z Premier League. Oprócz Arsenalu, sytuację gracza uważnie monitorują Chelsea oraz Liverpool. Lille postawiło sprawę jasno i oczekuje za swoją perłę kwoty w granicach 70-80 milionów euro. Taka wycena stanowi poważną barierę dla Barcelony, która boryka się z ograniczeniami finansowymi, podczas gdy kluby angielskie dysponują znacznie większą swobodą w kreowaniu letniego budżetu transferowego.
Przetasowania w środku pola gigantów
Ruchy transferowe wokół Bouaddiego są ściśle powiązane z planowanymi odejściami w największych zespołach Europy. Liverpool szuka następcy dla Alexisa Mac Allistera, który znajduje się na celowniku Realu Madryt. Z kolei Chelsea rozważa sprzedaż Enzo Fernandeza i szuka alternatywy dla kontuzjogennego Romeo Lavii. W Barcelonie niepewna jest przyszłość Marca Casado, co zmusza władze klubu do poszukiwania wzmocnień w drugiej linii. Arsenal przygotowuje już ofertę opiewającą na 60 milionów euro, chcąc uprzedzić konkurencję jeszcze przed zakończeniem mundialu.
Sytuacja Barcelony jest o tyle trudna, że sam zawodnik ma jasno określone priorytety dotyczące swojej kariery. Doniesienia wskazują, że 18-letnia rewelacja Ligue 1 marzy o występach na angielskich boiskach, co stawia kluby z Premier League w uprzywilejowanej pozycji. Choć kataloński klub pozostaje w grze, preferencje Bouaddiego oraz gigantyczne żądania finansowe Lille mogą okazać się przeszkodą nie do przeskoczenia. Ostateczne decyzje zapadną prawdopodobnie dopiero po zakończeniu udziału reprezentacji Maroka w turnieju mistrzowskim.
