Stan Wawrinka oficjalnie zakończył swoją przygodę z Roland Garros. Szwajcarska legenda tenisa przegrała w pierwszej rundzie z Jesperem de Jongiem 3:6, 6:3, 3:6, 4:6, co oznacza definitywny koniec występów 41-latka na paryskich kortach. Po meczu na korcie Simonne-Mathieu odbyła się wyjątkowa ceremonia pożegnalna, podczas której głos zabrali najwięksi rywale Szwajcara.
Roger Federer i Rafael Nadal przesłali specjalne nagrania wideo, aby uczcić karierę trzykrotnego mistrza wielkoszlemowego. Federer przypomniał triumf Wawrinki w Paryżu z 2015 roku, kiedy to w finale pokonał Novaka Djokovicia. Szwajcar podkreślił, że było to nadzwyczajne osiągnięcie, którego nigdy nie zapomni. Obaj zawodnicy przez lata dzielili szatnię, a w 2008 roku wspólnie sięgnęli po złoty medal olimpijski w Pekinie, co scementowało ich relację poza kortem.
Wzruszające słowa Króla Mączki i młodych gwiazd
Rafael Nadal również nie szczędził pochwał pod adresem dawnego przeciwnika. Hiszpan zaznaczył, że dorastali na tourze w tym samym czasie i dzielenie z nim tylu lat rywalizacji było prawdziwą przyjemnością. Choć bilans bezpośrednich starć był dla Wawrinki bezlitosny, bo wygrał tylko trzy z 22 meczów przeciwko Nadalowi i trzy z 26 przeciwko Federerowi, szacunek ze strony gigantów tenisa pozostaje niezachwiany. Do życzeń dołączyli także Carlos Alcaraz oraz Jannik Sinner.
Porażka z de Jongiem, który wszedł do turnieju jako szczęśliwy przegrany po wycofaniu się Arthura Filsa, jest bolesnym akcentem na koniec paryskiej historii Wawrinki. Szwajcar planuje całkowicie zakończyć sportową karierę wraz z końcem bieżącego sezonu. Za sześć miesięcy dołączy do Federera i Nadala na sportowej emeryturze, zamykając jeden z najbardziej pamiętnych rozdziałów w historii współczesnego tenisa.
