Widzew skrzywdzony przez sędziów? Vuković: „Człowiek czuje się bezradny"

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
17 marca 2026 17:05
Widzew skrzywdzony przez sędziów? Vuković: „Człowiek czuje się bezradny"

Trener Aleksandar Vuković zabrał głos w sprawie kontrowersyjnej decyzji sędziowskiej z 72. minuty meczu Arki z Widzewem— odwołanego po interwencji VAR rzutu karnego dla jego drużyny. Słowa nie pozostawiają wątpliwości co do oceny sytuacji.

Akcja zaczęła się od błędu Marcjanika, który zagrał głową za siebie. Wykorzystał to Krajewski, który wyprzedził Kubiaka, przyjął piłkę i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Nie oddał jednak strzału, bo Kubiak popchnął go ręką. Sędzia Damian Sylwestrzak początkowo podyktował rzut karny i ukarał Kubiaka żółtą kartką, ale po analizie VAR zmienił decyzję.

Za wozem VAR zasiadał Szymon Marciniak. Jak wyjaśnił ekspert Canal+ Sport Michał Żyro, arbiter stwierdził, że Krajewski nie miał piłki przed sobą, lecz gdzieś w okolicy barku, przez co kontakt obrońcy z napastnikiem nie był wystarczającym powodem do podyktowania jedenastki.

Trener Widzewa odniósł się do całej sytuacji spokojnie, ale jednoznacznie.

„Moja pierwsza myśl z boiska była identyczna jak sędziego głównego — nasz zawodnik został staranowany, mając wygraną pozycję i przed sobą tylko bramkę" — powiedział Vuković w rozmowie z WidzewTV podczas programu „Rozgrzewka”. Jego zdaniem dotknięcie piłki przez obrońcę nie zmienia oceny sytuacji: — „To, że obrońca dotknął po drodze piłki, nie ma znaczenia, jeśli wcześniej następuje kopnięcie i popchnięcie napastnika."

Serbski szkoleniowiec wskazał też na rolę samej technologii: 

„Zawsze rozumiałem rolę VAR-u jako reakcję w sytuacjach klarownych, gdy sędzia popełnił ewidentny błąd. Tutaj co najmniej trudno mówić o klarownej pomyłce sędziego w drugą stronę." I podsumował: — „W dobie VAR-u błędy są trudne do zaakceptowania. Człowiek czuje się wtedy bezradny."

Widzew Łódź
Prognoza sezonu · Ekstraklasa
Symulacja 50 000 scenariuszy
Ładowanie danych drużyny...

Widzew Łódź po ostatniej kolejce pozostaje w strefie spadkowej, a Arka Gdynia plasuje się tuż nad nią. Obu drużynom do końca sezonu pozostało dziewięć spotkań. Vuković, mimo frustracji, stara się kierować uwagę gdzie indziej. 

„Musimy skupić się na tym, co my robimy na boisku. Liczę, że w przyszłości karta się odwróci" — zakończył trener.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!