Czy Niels Frederiksen w przyszłym sezonie nadal będzie trenerem Lecha Poznań? Chociaż zazwyczaj to sam zainteresowany musi odpowiadać na tego typu pytania, tym razem trafiło ono do samego prezesa „Kolejorza”.
Temat przyszłości Nilsa Frederiksena na ławce Kolejorza nie schodzi z nagłówków mediów piłkarskich. Mówi się, że Duńczyk chce po tym sezonie rozstać się z polską piłką i przenieść do Niemiec lub Austrii, by poszukać nowych wyzwań. Pojawiają się głosy, że sprawa jest już przesądzona, chociaż sam zainteresowany nigdy tego nie potwierdził.
Karol Klimczak, prezes Lecha, odniósł się w czwartek do tematu:
„Negocjacje są w bardzo dobrym stanie. Trener jest na każdej konferencji o to pytany, odpowiada dosyć szeroko i tu mogę powtórzyć za trenerem — najważniejsze są przed nami nadchodzące mecze. To jest istotniejsze niż inne decyzje".
Z powyższych słów można wywnioskować jedno – Lech zdaje się mieć pewność co do tego, jaka przyszłośc czeka Nielsa Frederiksena. Ogłoszenie decyzji zapadnie jednak dopiero po sezonie.
Poza kwestią szkoleniowca Klimczak zakreślił szerszy obraz sytuacji klubu, który już wkrótce może obronić tytuł mistrzowski, a jednocześnie być drużyną rozstawioną do samego końca eliminacji Ligi Mistrzów.
„Jesteśmy w dobrym położeniu, ale podchodzimy do tego z pokorą — mecz za meczem. Piątek jest najważniejszy i zobaczymy co dalej. Liga jest niezwykle interesująca i ciekawa. Można powiedzieć, że jak co roku" — skomentował Klimczak.
Zarządca „Kolejorza” zapewnił o stabilności projektu, który jest konsekwentny budowany od wielu lat:
„Jesteśmy przygotowani do kolejnych sezonów. Fundamenty, które budowaliśmy i budujemy, powodują, że możemy, chcemy i będziemy się rozwijać" — stwierdził Klimczak, sygnalizując, że niezależnie od bieżących rozstrzygnięć ligowych Lech traktuje swoją pozycję jako punkt wyjścia, a nie szczyt ambicji.
Najbliższy mecz Lecha będzie miał miejsce już jutro, 8 maja. O godzinie 20:30 aktualny mistrz Polski zagra u siebie z Arką Gdynia.
