Aaron Wan-Bissaka wydaje się być zdeterminowany, by opuścić szeregi West Hamu po tym, jak klub pożegnał się z angielską elitą. Według zagranicznych doniesień, 28-letni prawy obrońca nie wziął udziału w przedsezonowej sesji zdjęciowej drużyny, co w środowisku piłkarskim jest odbierane jako jasny sygnał chęci zmiany otoczenia. Sytuację tę zamierza wykorzystać Aston Villa, która wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis defensora, choć zainteresowanie przejawiają także Everton, Arsenal oraz rzymskie Lazio.
Aaron Wan-Bissaka
West Ham United→Aston Villa
Sytuacja zawodnika w Londynie stała się napięta po sezonie, w którym wystąpił on w 27 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Jak informuje The West Ham Way, klub jest gotowy na sprzedaż piłkarza, a cena za Wan-Bissakę może być wyjątkowo atrakcyjna ze względu na konieczność redukcji kosztów po spadku do Championship. Mimo że Nuno Espirito Santo w ubiegłym cyklu rotował składem, Wan-Bissaka po powrocie z udanych dla niego mistrzostw świata, gdzie reprezentował DR Konga, nie pojawił się jeszcze w żadnym meczu sparingowym „Młotów”.
„Aaron Wan-Bissaka wydaje się palić za sobą mosty w West Ham United” – oceniają media, wskazując na narastający konflikt między zawodnikiem a władzami klubu. Choć obrońca ma na koncie 65 występów w barwach londyńskiego zespołu od momentu dołączenia do niego w 2024 roku, jego przyszłość na London Stadium wydaje się być definitywnie przekreślona. West Ham ma już pracować nad planem zastąpienia 28-latka, a jednym z głównych kandydatów do zajęcia jego miejsca w składzie jest Issa Kabore.
Dla Aston Villi pozyskanie doświadczonego bocznego obrońcy byłoby istotnym wzmocnieniem przed nadchodzącymi wyzwaniami, w tym występami w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Unai Emery poszukuje opcji, które zwiększą rywalizację w defensywie, a Wan-Bissaka, znany ze swoich umiejętności w grze jeden na jeden, idealnie wpisuje się w profil potrzebnego zawodnika. Ostateczna kwota transferu pozostaje przedmiotem negocjacji, jednak West Ham chce zamknąć sprawę jak najszybciej, by uniknąć dalszego destabilizowania szatni przed startem sezonu.