Andoni Iraola, nowy szkoleniowiec Liverpoolu, może otrzymać niespodziewane wzmocnienie w trwającym oknie transferowym. Jak donosi portal Marca, w Anglii coraz głośniej mówi się o konieczności sprowadzenia Trenta Alexandra-Arnolda z powrotem na Anfield. 27-letni obrońca, który zaledwie rok temu opuścił macierzysty klub na rzecz Realu Madryt, ma za sobą skomplikowany sezon w stolicy Hiszpanii. Kontuzje oraz zmiany na ławce trenerskiej sprawiły, że Anglik wystąpił w podstawowym składzie zaledwie 14 razy w La Liga, co poskutkowało nawet brakiem powołania do kadry Thomasa Tuchela na Mistrzostwa Świata.
Trent Alexander-Arnold
Real Madrid→Liverpool
Głos w sprawie przyszłości defensora zabrał Gabby Agbonlahor, który publicznie wezwał Liverpool do działania. „Klub potrzebuje go teraz bardziej niż kiedykolwiek” – stwierdził były piłkarz, sugerując, że optymalnym rozwiązaniem byłoby roczne wypożyczenie za kwotę około 10 milionów funtów. Według Agbonlahora, Liverpool nie powinien odrzucać szansy na powrót swojego wychowanka, zwłaszcza w obliczu problemów kadrowych. Sytuacja jest jednak dynamiczna, ponieważ w mediach pojawiły się doniesienia, że Real Madryt wcale nie zamierza pozbywać się zawodnika na stałe. José Mourinho, który prowadzi obecnie Królewskich, widzi w nim kluczowy element swojej układanki taktycznej.
Mimo spekulacji o powrocie, José Mourinho ma mieć wobec Alexandra-Arnolda zupełnie nowe plany. Jak informuje Diario AS, podczas ostatniego meczu towarzyskiego z Fiorentiną, Portugalczyk testował zawodnika w nowej roli, która ma w pełni wykorzystać jego potencjał techniczny. „Mourinho uważa go za bardzo ważnego gracza w swoim systemie i wierzy, że może on pomóc Realowi Madryt w zdobyciu ważnych tytułów w tym sezonie” – podają źródła zbliżone do klubu. Choć obecność Denzela Dumfriesa w kadrze Los Blancos zwiększa rywalizację na prawej obronie, to właśnie wizja Mourinho może okazać się decydująca dla przyszłości 27-latka.
Z perspektywy Liverpoolu sprawa wydaje się jeszcze bardziej złożona. Choć kibice marzą o powrocie legendy, klubowe źródła sugerowały wcześniej, że priorytetem pozostaje rozwój młodszych graczy, takich jak Conor Bradley. Niemniej jednak, doniesienia o kryzysie kontuzji w zespole Iraoli mogą zmusić zarząd do rewizji tych planów. Jeśli Real Madryt ostatecznie otworzy furtkę do czasowego transferu, kwota 10 milionów funtów za wypożyczenie gracza o takiej charakterystyce może stać się jedną z najgorętszych transakcji końcówki lata.