Widzew Łódź szykuje się do kolejnego kluczowego starcia w walce o utrzymanie. W 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy Łodzianie podejmą u siebie Górnika Zabrze — jedną z najlepszych drużyn tego sezonu i aktualnego kandydata do walki o europejskie puchary. Trener Aleksandar Vuković wskazał już, co może być kartą atutową jego zespołu w tym spotkaniu.
„Wiemy, jaką siłę stanowią trybuny w Łodzi" — powiedział Vuković.
Serbski szkoleniowiec podkreślił, że gra na własnym stadionie musi stać się realną przewagą, a nie tylko frazesem. W Gdyni, gdzie Widzew zremisował bezbramkowo z Arką w 25. kolejce, brak wsparcia kibiców był odczuwalny.
„Czuliśmy brak naszych fanów, teraz chcemy skorzystać z pełnych trybun" — dodał trener w rozmowie z WidzewTV.

To nie jest pusta deklaracja. Pod wodzą Vukovicia Widzew zebrał cztery punkty w dwóch meczach, co w przeliczeniu na cały sezon dałoby tempo mistrzostwa. Problem w tym, że te punkty wciąż nie wystarczyły, by wyrwać się ze strefy spadkowej. Łodzianie potrzebują każdego możliwego wsparcia — i to dosłownie.
Górnik Zabrze to rywal, którego nie można w Łodzi zbagatelizować. Zabrzanie zajmują 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 38 punktów po 25 rozegranych meczach W ostatniej kolejce Górnik pewnie pokonał Raków Częstochowa i umocnił się na tej pozycji. Do tego drużyna „Trójkolorowych” wciąż żyje w rozgrywkach Pucharu Polski — w ćwierćfinale wyeliminowała na wyjeździe Lech Poznań 1:0, którym Widzew ostatnio zdobył komplet punktów.
Trener Widzewa trzeźwo ocenia sytuację i stara się chronić zespół przed mentalną pułapką walki o przeżycie.
„Nie można działać pod wpływem impulsu, że każdy mecz to »być albo nie być«, bo to paraliżuje" — stwierdził wprost.
Jego filozofia jest prosta: gwarantowane zaangażowanie zamiast gwarantowanego wyniku. Vuković wskazał też, że Górnik jest szczególnie mocny w środku pola i wymaga kompleksowego przygotowania na każdą fazę gry. Łodzianie nie mogą pozwolić sobie na miękkie centrum — to tam zostanie rozstrzygnięty ten mecz.
Dla Widzewa to jedno z ważniejszych spotkań w sezonie. Trzy punkty mogłyby znacząco odmienić psychologię walki o utrzymanie — i dać Vukovićowi czas na budowanie automatyzmów, o które konsekwentnie zabiega. Dla Górnika to mecz, w którym wygranie potwierdzi realność europejskich ambicji. Obie drużyny mają więc swoje argumenty — i swoją presję.
