Dramat Anglii w Meksyku. Jarell Quansah osłabia drużynę Thomasa Tuchela

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
6 lipca 2026 17:17

Spotkanie 1/8 finału mistrzostw świata pomiędzy Meksykiem a Anglią na Estadio Ciudad de México dostarczyło kibicom ogromnych emocji jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Mecz został opóźniony o godzinę z powodu gwałtownych burz przechodzących nad stolicą Meksyku. Gdy piłkarze wyszli na murawę, doszło do dramatycznych wydarzeń z udziałem Jarella Quansaha. Obrońca reprezentacji Anglii podjął decyzję, która znacząco osłabiła jego zespół w tym kluczowym starciu.

Mimo problemów kadrowych, drużyna prowadzona przez Thomasa Tuchela stoczyła chaotyczną walkę w pierwszej połowie. Do przerwy Anglicy prowadzili 2:1 po dwóch szybkich trafieniach Jude'a Bellinghama oraz golu Harry'ego Kane'a z rzutu karnego. Meksykanie, niesieni dopingiem własnej publiczności, starają się wykorzystać grę w przewadze i odrobić straty w walce o awans do ćwierćfinału mundialu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!