To był wieczór, który na stałe zapisze się w historii angielskiej piłki. Reprezentacja „Synów Albionu” pokonała Meksyk 3:2 w 1/8 finału mistrzostw świata, mimo że przez znaczną część spotkania musiała radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Jarella Quansaha. Absolutnym bohaterem meczu na legendarnym stadionie Azteca został Jude Bellingham, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a trzeciego gola dla Anglików dołożył Harry Kane z rzutu karnego.
🏴 Bellingham has been outstanding for England at the World Cup — goals, assists & 3 Man of the Match awards. At Real Madrid, Mourinho can do an excellent job with him. Both can’t wait to work together after the tournament. pic.twitter.com/gs0tI4qRwQ
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 6, 2026
Gwiazdor nie krył ogromnych emocji po końcowym gwizdku, doceniając wagę tego triumfu na trudnym terenie. „To najlepsza noc w mojej karierze w reprezentacji Anglii” — przyznał Jude Bellingham. Piłkarz podkreślił, że ten występ powinien dać drużynie znacznie więcej pewności siebie w dalszej fazie turnieju, zwłaszcza że Anglia zakończyła panowanie Meksyku na ich własnym terenie w niezwykle trudnych warunkach wysokościowych.
Forma Bellinghama na tym turnieju jest wręcz fenomenalna. Pomocnik ma już na koncie gole, asysty oraz trzy statuetki dla najlepszego zawodnika meczu. Jego dyspozycja cieszy nie tylko kibiców reprezentacji, ale także Jose Mourinho. Portugalczyk, który prowadzi Real Madryt, z niecierpliwością czeka na rozpoczęcie współpracy z Anglikiem po zakończeniu turnieju. Obaj panowie mają być gotowi do wspólnych wyzwań w barwach „Królewskich” zaraz po powrocie z mistrzostw.
Zwycięstwo nad współgospodarzami turnieju oznacza, że Anglia melduje się w ćwierćfinale, gdzie ich rywalem będzie reprezentacja Norwegii. Dla drużyny prowadzonej przez Thomasa Tuchela to najlepszy występ w dotychczasowej kampanii, który uciszył krytyków po mniej przekonujących meczach w fazie grupowej.