To jedna z najbardziej wzruszających i zaskakujących historii trwających mistrzostw. Vozinha, 40-letni bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka, stał się twarzą turnieju po serii fenomenalnych interwencji. Golkiper, który obecnie nie posiada przynależności klubowej, zatrzymał potężną reprezentację Hiszpanii, pomagając swojej drużynie wywalczyć historyczny remis. Jego postawa między słupkami sprawiła, że o weteranie mówi dziś cały piłkarski świat.
Vozinha is the face of this World Cup so far 🇨🇻
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 7, 2026
Unbelievable with Cape Verde, 40yo free agent. Already 2 Brazilian Série B clubs moving. What’s next? Here we go! pic.twitter.com/R196NeomLv
Jak informuje Fabrizio Romano, występy Vozinhi nie przeszły bez echa na rynku transferowym. Mimo zaawansowanego wieku, zawodnik już teraz znajduje się na celowniku dwóch klubów z brazylijskiej Série B, które podjęły pierwsze kroki w celu zakontraktowania bohatera narodowego Republiki Zielonego Przylądka. Transfer wydaje się przesądzony, co potwierdza słynne hasło dziennikarza: „Here we go!”.
Dla 40-latka udział w turnieju był spełnieniem największych marzeń. Przed mistrzostwami bramkarz rozważał zakończenie kariery, jednak determinacja, by pokazać się na największej scenie świata, przyniosła niespodziewane efekty. Choć przygoda jego reprezentacji z turniejem dobiegła końca po starciu z Argentyną, Vozinha opuszcza mundial jako globalna sensacja i jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników imprezy.