Laurent Mekies dopiero co objął stanowisko szefa zespołu Red Bull Racing, a jego wpływ na funkcjonowanie ekipy wydaje się już znaczący. Po raz pierwszy od lat pit wall Red Bulla wygląda inaczej - bez Christiana Hornera, co dla wielu kibiców może być niezwykłym widokiem. Max Verstappen jest zadowolony z dotychczasowej pracy nowego szefa, a atmosfera wewnątrz zespołu podobno uległa poprawie.
W skrócie:
- Laurent Mekies zastąpił Christiana Hornera jako szef zespołu Red Bull Racing
- Verstappen docenia zaangażowanie Mekiesa i jego podejście do rozwiązywania problemów z bolidem RB21
- Mistrz świata nie spodziewa się natychmiastowych efektów zmiany, ale jest podekscytowany perspektywą współpracy w kolejnych latach
Red Bull pod nowym przywództwem nabiera rozpędu
Choć Mekies ma bogate doświadczenie w Formule 1, wszyscy potrzebują czasu, by przyzwyczaić się do nowej twarzy. Już teraz jednak widać zmiany w zespole z Milton Keynes. Atmosfera wśród personelu podobno się poprawiła, a nowy szef robi wszystko, co w jego mocy, aby zrozumieć problemy z bolidem RB21.
Przed Grand Prix Węgier zaobserwowano, jak Mekies poświęcił dużo czasu na szczegółowe rozmowy z kluczowymi członkami zespołu. Wśród nich znaleźli się Gianpiero Lambiase (szef wyścigowy), Pierre Waché (dyrektor techniczny) oraz oczywiście Max Verstappen. Trio omawiało RB21 i możliwości jego ulepszenia.
Verstappen stawia na przyszłość z Mekiesem
"Absolutnie, tak zawsze jest" - odpowiedział Verstappen na pytanie, czy przybycie Mekiesa otworzyło nowe możliwości dla zespołu. "Oczywiście, to wciąż bardzo wczesne dni, ale naprawdę podoba mi się sposób pracy Laurenta. Jest bardzo zmotywowany, nieustannie zadaje mi właściwe pytania, ale też myślę, że zadaje je całemu zespołowi. Uważam, że to miłe widzieć."
Holender podkreślił jednak, że Red Bull raczej nie odczuje korzyści z tej zmiany jeszcze w tym sezonie.
"Mam nadzieję, że oczywiście... w tym roku trudno zobaczyć jakiekolwiek korzyści z tego, ale liczę, że w nadchodzącym roku, dwóch latach, będziemy mogli naprawdę zobaczyć jego wpływ na zespół. Jestem tym bardzo podekscytowany."
Zmiana na stanowisku szefa zespołu Red Bull Racing przychodzi w kluczowym momencie. Dominacja ekipy z poprzednich sezonów została mocno zachwiana przez rosnącą formę McLarena i Mercedesa. Czy Mekies zdoła przywrócić mistrzowski zespół na właściwe tory? Verstappen wydaje się wierzyć, że tak - choć nie od razu.
Dla Holendra ważne jest długoterminowe planowanie, a nowy szef zespołu ma ambicje, by zbudować fundamenty pod przyszłe sukcesy. Szczególnie istotne będzie przygotowanie zespołu do rewolucji regulaminowej w 2026 roku, która może całkowicie zmienić układ sił w stawce Formuły 1.
