Verstappen celowo zignorował ostrzeżenia? Szokujące kulisy w Red Bullu po GP Kanady

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
25 maja 2026 20:08
Verstappen celowo zignorował ostrzeżenia? Szokujące kulisy w Red Bullu po GP Kanady
Źródło: autosport.com

Napięta atmosfera w garażu Red Bulla po kwalifikacjach w Montrealu przerodziła się w zaskakujące podium, ale Max Verstappen nie gryzie się w język. Holender otwarcie przyznał, że zespół zignorował jego uwagi dotyczące ustawień bolidu. Czterokrotny mistrz świata zdecydował się na ryzykowny krok i pozwolił inżynierom postawić na swoim tylko po to, by na własnej skórze odczuli porażkę. To rzadki przypadek, gdy kierowca świadomie idzie w złym kierunku, by wymusić zmiany w strukturze decyzyjnej.

Verstappen po zajęciu szóstego miejsca w kwalifikacjach był bezlitosny dla swojej ekipy. Podkreślał, że wielokrotnie wskazywał właściwą drogę, ale jego głos został pominięty. Dopiero niedzielny wyścig przyniósł niespodziewany zwrot akcji i miejsce na podium, choć sam zawodnik zaznacza, że wynik ten jest nieco przekłamany. Jego zdaniem sukces w Kanadzie to efekt pecha rywali, w tym wycofania się George’a Russella oraz błędów strategicznych McLarena, a nie realnej siły bolidu Red Bulla.

Ryzykowne gierki wewnątrz zespołu

Szef zespołu, Laurent Mekies, nie zamierza jednak przepraszać za zaistniałą sytuację. W rozmowie z Motorsport.com wyjaśnił, że eksperymentowanie z ustawieniami jest kluczowym elementem strategii Red Bulla. Mekies uważa, że dynamiczne relacje i momenty typu „a nie mówiłem” są niezbędne do rozwoju samochodu nowej generacji. Według niego zespół musi podejmować ryzyko, nawet jeśli wiąże się to z bólem i gorszymi wynikami w poszczególnych sesjach, aby w pełni odblokować potencjał drzemiący w maszynie.

Mimo tarć na linii kierowca-inżynierowie, Red Bull widzi w GP Kanady potwierdzenie postępu wykonanego jeszcze w Miami. Mekies twierdzi, że udało się zmniejszyć dystans do najszybszych ekip, choć przyznaje, że nikt nie wie, jak daleko bolid jest od swojego absolutnego limitu. Zespół zamierza kontynuować kontrowersyjne podejście do ustawień, wierząc, że tylko poprzez błędy i twardą wymianę zdań z Verstappenem są w stanie utrzymać się na szczycie w obliczu rosnącej konkurencji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!