Vasseur zdziwiony nagłą zmianą w F1. Ferrari poświęciło moc dla startów, a FIA zmieniła zasady

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
2 marca 2026 17:19
Vasseur zdziwiony nagłą zmianą w F1. Ferrari poświęciło moc dla startów, a FIA zmieniła zasady
Źródło: autosport.com

Fred Vasseur wyraził zdziwienie zmianą procedury startowej Formuły 1 na sezon 2026. Szef Ferrari podkreśla, że problem turbodziury był znany od pierwszego dnia prac nad nowymi przepisami.

Rezygnacja z systemu MGU-H w 2026 roku sprawia, że silniki spalinowe potrzebują więcej czasu na uzyskanie pełnego momentu obrotowego. Bez elektrycznego wsparcia turbosprężarki kierowcy mogą mieć trudności z natychmiastowym ruszeniem z pól startowych. Ferrari zareagowało na to wyzwanie, projektując mniejszą turbosprężarkę, co ma zredukować bezwładność układu. Vasseur przyznaje, że zespół poszedł na kompromis projektowy, poświęcając czystą moc na rzecz lepszej sterowności i sprawniejszych startów, wierząc w zapewnienia FIA o braku zmian w procedurach.

Federacja zdecydowała się jednak wprowadzić dodatkowe pięć sekund między ustawieniem się ostatniego bolidu a zapaleniem świateł startowych. Ma to zapewnić wszystkim autom czas na rozkręcenie turbin i uniknięcie niebezpiecznych kolizji na prostej startowej. Vasseur zauważa, że łatwo jest zasłaniać się kwestiami bezpieczeństwa, podczas gdy w rzeczywistości chodzi o parametry techniczne jednostek napędowych. Szef Ferrari przypomina, że przy projektowaniu architektury silnika zawsze wybiera się między maksymalnymi osiągami a zachowaniem auta w kluczowych momentach wyścigu.

Pozytywnie o nowym rozwiązaniu wypowiada się Ayao Komatsu z zespołu Haas, który korzysta z silników Ferrari. Japończyk uważa, że testy w Bahrajnie potwierdziły skuteczność pięciosekundowej sekwencji przygotowawczej. Według niego dodatkowy czas eliminuje ryzyko, że któryś z kierowców nie zdoła ruszyć z miejsca, co mogłoby doprowadzić do groźnego wypadku. Mimo że Ferrari wydaje się najlepiej przygotowane do nowych realiów, zmiana przepisów w ostatniej chwili budzi kontrowersje w Maranello, gdzie inżynierowie od dawna pracowali pod pierwotne wytyczne FIA.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!