USA z medalem MŚ 2026? Statystycy twierdzą, że pomoże w tym... papież!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
11 czerwca 2025 13:54
USA z medalem MŚ 2026? Statystycy twierdzą, że pomoże w tym... papież!

Na rok przed rozpoczęciem piłkarskich mistrzostw świata w 2026 roku pojawiła się statystyka, która zaskoczyła nawet najbardziej doświadczonych kibiców. Chodzi o niezwykłą zbieżność: kraj pochodzenia nowo wybranego papieża zdobywa medal na najbliższym mundialu.

Choć brzmi to jak ciekawostka z działu „niewiarygodne, a prawdziwe”, dane z przeszłości są jednoznaczne:

  • 1978 – wybór Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II
    1982 – Polska zdobywa brązowy medal na MŚ w Hiszpanii.
  • 2005 – wybór Josepha Ratzingera na Benedykta XVI
    2006 – Niemcy sięgają po brąz jako gospodarze turnieju.
  • 2013 – wybór Jorge Bergoglio na papieża Franciszka
    2014 – Argentyna gra w finale i zdobywa srebrny medal.

W 2025 roku na Stolicę Piotrową wybrany został Leon XIV – pierwszy w historii papież pochodzący ze Stanów Zjednoczonych. Tymczasem USA to jeden ze współgospodarzy zbliżającego się mundialu, który rozpocznie się w czerwcu przyszłego roku.

Czy USA powtórzy „papieski” schemat?

Amerykańska kadra narodowa nigdy nie zdobyła medalu na mistrzostwach świata. Największym sukcesem pozostaje udział w półfinale pierwszego turnieju w 1930 roku. W nowoczesnej erze piłki nożnej – ćwierćfinał w 2002 roku, a poza tym częste wahania formy i odpadające szanse w fazach grupowych.

MŚ 2026 rozegrane zostaną na boiskach Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku, przy czym większość meczów, w tym finał, odbędzie się właśnie na amerykańskich stadionach. USA nie musi grać w eliminacjach jako współgospodarz, ale także nie znajduje się obecnie w gronie głównych faworytów do tytułu.

W składzie nie brakuje jednak piłkarzy grających w Europie – takich jak Christian Pulisic, Giovanni Reyna czy Weston McKennie – co sprawia, że zespół ma solidne fundamenty i realne ambicje na awans do fazy pucharowe.

Choć nie istnieją żadne logiczne powiązania między wyborem głowy Kościoła a wynikami drużyny narodowej, dotychczasowa powtarzalność tego zjawiska nie może zostać całkowicie zignorowana przez prawdziwych fanatyków statystyk. Trzy papieskie wybory i trzy medale krajów, z których pochodzili nowi papieże – to wystarczający powód, by pasjonaci piłki zwrócili uwagę na nadchodzący mundial w USA.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!