Carlos Alcaraz wrócił do rywalizacji po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka i od razu wywołał burzę na US Open. Hiszpan, wspierany przez Arynę Sabalenkę, domaga się radykalnych zmian w tenisowym kalendarzu, grożąc ograniczeniem swoich występów w turniejach.
Obecne przepisy zmuszają czołowych zawodników do startu we wszystkich dziewięciu turniejach rangi Masters oraz trzech imprezach serii 500. Sabalenka, która w Nowym Jorku walczy o trzeci z rzędu tytuł mistrzowski, otwarcie sugeruje zniesienie obowiązkowych startów. Białorusinka podkreśla, że intensywność gry na najwyższym poziomie jest wyniszczająca dla organizmu, a brak reakcji ze strony władz zmusi graczy do drastycznych kroków.
Mocna odpowiedź trenera i plan naprawczy
Głos w dyskusji zabrał Roger Rasheed, były trener Lleytona Hewitta i Gaela Monfilsa, który nie kryje zdziwienia postawą obecnych liderów rankingu. W rozmowie z Markiem Petcheyem na platformie X zauważył, że problem dotyczy tylko wąskiej grupy tenisistów. „Jeśli grasz dużo meczów, to najwyraźniej masz cholernie dobry rok – czy nie to było pierwotnym celem?” – pytał retorycznie australijski szkoleniowiec, podważając argumenty o nadmiernym zmęczeniu.
Rasheed zaproponował jednak rozwiązanie, które mogłoby zakończyć trwający impas między zawodnikami a federacjami ATP i WTA. Sugeruje on, aby narzekający tenisiści sami przygotowali i zaprezentowali projekt kalendarza, który ich zdaniem będzie funkcjonalny dla całej dyscypliny. „Ciekawe byłoby zobaczyć taki model, który spełnia wszystkie parametry pozwalające sportowi rozwijać się na każdym froncie” – stwierdził Rasheed, rzucając wyzwanie Alcarazowi i Sabalence.
Sytuacja staje się napięta, ponieważ Carlos Alcaraz już teraz zapowiada, że zamierza robić przerwy potrzebne na regenerację i zatęsknienie za tourem. „Jeśli nie zamierzają go ograniczyć, będziemy musieli poświęcić punkty, pozycję w rankingu, cokolwiek będzie trzeba, aby chronić nasze ciała” – zadeklarowała Sabalenka. Decyzja Hiszpana o selektywnym dobieraniu startów może wywołać reakcję łańcuchową wśród innych graczy, stawiając władze światowego tenisa pod ścianą.
