Alex Eala hucznie świętowała swoje 21. urodziny w towarzystwie najbliższych osób. Wśród zaproszonych gości znalazły się zawodniczki Eva Lys, Zeynep Sonmez oraz Iva Jovic. To właśnie z tą ostatnią Filipinka zmierzy się w pierwszej rundzie nadchodzącego French Open. Tenisistka opublikowała w mediach społecznościowych nagrania z nocnego wyjścia, pokazując, że relacje prywatne stawia wyżej niż turniejową drabinkę. Już we wtorek obie zawodniczki staną po przeciwnych stronach siatki w Paryżu.
Przyjaźń ponad zawodową rywalizację na kortach Roland Garros
Podczas konferencji prasowej przed startem turnieju Eala podkreśliła, że bez bliskich relacji trudno byłoby jej przetrwać w tourze. Zawodniczka zaznaczyła, że potrafi oddzielić życie zawodowe od prywatnego. Kiedy przychodzi czas meczu, przyjaźń schodzi na dalszy plan, a na korcie liczy się tylko sportowa walka. Eala i Jovic znają się doskonale, ponieważ w przeszłości tworzyły parę deblową podczas turniejów w Indian Wells oraz Auckland. Teraz po raz pierwszy w karierze zagrają przeciwko sobie w cyklu WTA.
Faworytką wtorkowego starcia jest Iva Jovic, która zajmuje obecnie 17. miejsce w rankingu WTA. Alex Eala plasuje się na 37. pozycji, ale do Paryża przyjechała z dużymi nadziejami. To jej drugi występ w turnieju głównym French Open. Rok temu odpadła już w pierwszej rundzie, jednak teraz czuje się znacznie lepiej przygotowana do gry na mączce. Filipinka przyznaje, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zrobiła duży postęp i zamierza grać z pełną swobodą, nie mając nic do stracenia.
W urodzinowym spotkaniu nie mogła uczestniczyć Victoria Mboko, która w tym czasie grała w finale w Strasburgu. Kanadyjka dołączy jednak do Eali w Paryżu, ponieważ obie tenisistki zgłosiły się wspólnie do turnieju deblowego. Ich pierwszymi przeciwniczkami będą Leylah Fernandez i Diana Shnaider. Dla Eali wtorek będzie wyjątkowo intensywnym dniem, ponieważ rozegra wtedy zarówno mecz singlowy przeciwko swojej przyjaciółce Jovic, jak i spotkanie w grze podwójnej u boku Mboko.
