Urban zdradza kulisy ws. powołania Pietuszewskiego. Za duże ryzyko?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
16 marca 2026 11:36
Urban zdradza kulisy ws. powołania Pietuszewskiego. Za duże ryzyko?

Selekcjoner Jan Urban po raz pierwszy tak otwarcie mówi o dylemacie związanym z Oskarem Pietuszewskim — i ujawnia, że decyzja o braku wcześniejszego powołania mogła mieć bezpośredni wpływ na wartość transferową zawodnika.

Selekcjoner Jan Urban postanowił wreszcie wyjaśnić sytuację Pietuszewskiego, nie owijając w bawełnę i wracając do przeszłości, gdy zawodnik występował jeszcze w Jagiellonii i był w trakcie negocjacji z klubami z zagranicy.

„Argumenty przeciw? Zalewski, Kamiński, Szymański na przykład" — stwierdził Urban w rozmowie z Canal+ Sport. „Wyobraź sobie, że wcześniej go bierzemy, wpuszczam go za Zalewskiego czy Kamińskiego. Oczywiście miałby debiut, robi krok do przodu. Kwestia decyzji. My uważaliśmy, że na ten moment super grał w europejskich pucharach i reprezentacji młodzieżowej."

Selekcjoner zaznaczył jednak, że cierpliwość wobec zawodnika nie była przypadkowa — i że przyniosła wymierny efekt. 

„Nawet mieliśmy rację, bo to pomogło mu w transferze" — przyznał Urban.

Urban poszedł jednak o krok dalej, przedstawiając nieoczekiwany argument finansowy. W jego narracji ewentualny słaby debiut Pietuszewskiego w reprezentacji mógł realnie obniżyć jego wartość transferową w oczach potencjalnych kupców.

„Teraz dostaje na przykład ode mnie szansę, gra połóweczkę i zaprezentował się słabo. Jesteś dyrektorem sportowym Porto i myślisz — w lidze sobie radzi, w młodzieżówce też. Zagrał w pierwszej reprezentacji i to nie było to. Było dziesięć milionów euro, a wtedy sześć czy pięć, bo mam argumenty" — tłumaczył selekcjoner, obrazując, jak jeden mecz może wpłynąć na negocjacje transferowe.

Jednocześnie Urban nie szczędził Pietuszewskiemu pochwał, choć zaraz je równoważył. 

„Ja jestem pierwszy z tych, którzy mówią, że Oskar gra naprawdę dobrze. My się za szybko podniecamy. Wszedł, zrobił karnego z Porto, później asysta. No nie, trzeba zrobić trochę więcej. Błędy też popełniał" — ocenił szkoleniowiec.

Pietuszewski gra ostatnio w znakomitym stylu — w barwach FC Porto zdobył kolejnego gola, a spekulacje na temat jego miejsca w kadrze na baraże o Mistrzostwa Świata narastają z każdym tygodniem. Polska zmierzy się najpierw z Albanią, a w ewentualnym finale baraży — ze Szwecją lub Ukrainą. Stawka jest najwyższa.

Urban nie zamknął jednak drzwi przed zawodnikiem. Wprost stwierdził, że nieobecność Zalewskiego w pierwszym spotkaniu otwiera pewną furtkę.

 „Zalewskiego nie ma w pierwszym spotkaniu, więc to możliwe. Będziemy jednak decydować, bo może ktoś dałby więcej. Sprawdzimy to, zobaczymy i zdecydujemy" — zakończył selekcjoner, nie składając żadnych obietnic.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!