Union Berlin czy Wolves - Kto da 5 milionów euro za Kapuadiego?

Jarosław ZającJarosław Zając
17 czerwca 2025 09:20
Union Berlin czy Wolves - Kto da 5 milionów euro za Kapuadiego?

Letnie okno transferowe rozgrzewa się do czerwoności, a w jego centrum znalazł się jeden z kluczowych zawodników Legii Warszawa. Steve Kapuadi, po znakomitym sezonie, przyciągnął uwagę zagranicznych klubów, z Unionem Berlin na czele. Niemiecki klub jest zdeterminowany, ale Legia twardo stawia swoje warunki finansowe. Saga transferowa właśnie się rozpoczyna.

W skrócie:

  • Union Berlin jest poważnie zainteresowany pozyskaniem obrońcy Legii, Steve'a Kapuadiego.
  • Legia Warszawa ustaliła cenę za swojego zawodnika na poziomie 5 milionów euro i nie zamierza negocjować tej kwoty.
  • Piłkarzem interesują się również inne kluby, w tym angielski Wolverhampton Wanderers, który miał już złożyć ofertę.

Kapuadi na wylocie z Legii? Berlin kusi, ale Warszawa twardo stawia warunki!

Wygląda na to, że przy Łazienkowskiej szykuje się kolejne gorące lato. Steve Kapuadi, 27-letni obrońca, który jeszcze niedawno budził mieszane uczucia wśród kibiców, dziś jest jednym z najcenniejszych aktywów klubu. Po słabym początku w barwach „Wojskowych”, jego forma w ostatnim sezonie eksplodowała. Dotarcie do ćwierćfinału Ligi Konferencji i debiut w reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga to osiągnięcia, które nie przeszły bez echa w Europie.

Na czele wyścigu o podpis Kongijczyka ustawił się Union Berlin. Klub z Bundesligi, według doniesień Africafoot.com, rozpoczął już nawet rozmowy z otoczeniem piłkarza. Jest jednak jeden, za to bardzo konkretny problem – pieniądze. Legia stawia sprawę jasno: chce za swojego obrońcę 5 milionów euro. Cena jest sztywna i nie podlega negocjacjom. To ciekawa sytuacja, biorąc pod uwagę, że portal Transfermarkt.com wycenia Kapuadiego na 3 miliony euro. Czy to mistrzowskie zagranie władz Legii, próbujących maksymalizować zysk, czy może przeszacowanie wartości zawodnika, który ma ważny kontrakt aż do 30 czerwca 2026 roku?

Piłkarski biznes w stolicy, czyli jak zarobić na obrońcy

Legia Warszawa nie jest nowicjuszem w takich grach. Jak wskazał Fredi Bobic w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”, klub jest doświadczony w sytuacjach, gdy kluczowi gracze są kuszeni przez większe firmy i jest przygotowany na zarządzanie takimi transferami. To po prostu część piłkarskiego biznesu. Sprzedaż Kapuadiego za 5 milionów euro byłaby dla klubu znakomitą operacją finansową.

Union Berlin musi się jednak spieszyć i głębiej sięgnąć do kieszeni, bo nie jest jedynym zainteresowanym. Kolejka chętnych robi się coraz dłuższa, a na jej liście znajdują się rozpoznawalne marki:

  • FC Union Berlin (Niemcy)
  • Wolverhampton Wanderers (Anglia)
  • Torino (Włochy)
  • Udinese (Włochy)
  • Gaziantep F.K. (Turcja)
  • DC United (USA)

Co więcej, Union ma przygotowaną listę rezerwową na wypadek, gdyby negocjacje z Legią spaliły na panewce. Klub z Berlina ma na swoim radarze kilku innych środkowych obrońców, co pokazuje, że nie postawili wszystkiego na jedną kartę.

Inni obrońcy na liście życzeń Unionu Berlina
K. Boma
L. Sirch
Bernardo
T. Altıkardeş
T. Yegbe
M. Friedrich
K. Schlotterbeck

To sprawia, że sytuacja jest dynamiczna. Legia ma mocną pozycję negocjacyjną dzięki długiemu kontraktowi zawodnika, ale Union ma alternatywy. Najbliższe tygodnie zdecydują, czy Steve Kapuadi zamieni Warszawę na Berlin i czy Legia zarobi na nim duże pieniądze.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!