Aston Villa wyrasta na jednego z najbardziej zdeterminowanych graczy na rynku negocjacyjnym, chcąc zatrzymać Emiliano Buendię. Unai Emery naciska na władze klubu, aby jak najszybciej sfinalizować nową umowę dla 29-letniego Argentyńczyka. Jak donoszą media, sytuacja pomocnika zmieniła się o 180 stopni.
Jeszcze latem ubiegłego roku Buendia był blisko opuszczenia Birmingham. Jego kariera na Villa Park przypominała sinusoidę, a zawodnik nie potrafił nawiązać do formy, którą imponował w barwach Norwich City. Przełom nastąpił po styczniowym wypożyczeniu do Bayeru Leverkusen w 2025 roku. Powrót do Anglii okazał się strzałem w dziesiątkę, a piłkarz stał się jednym z najbardziej eksploatowanych graczy w talii Emery'ego, przekraczając barierę 2500 minut na boisku.
Finansowe szachy w Birmingham
Statystyki Argentyńczyka w tym sezonie budzą respekt. Buendia wystąpił w 30 meczach Premier League, z czego 18 zaczął w wyjściowym składzie, oraz pojawił się w każdym spotkaniu Ligi Europy. Przy zbliżającej się liczbie 45 występów we wszystkich rozgrywkach, jego rola w zespole jest niepodważalna. Klub stoi pod ścianą, ponieważ zawodnik wchodzi w ostatni rok kontraktu, co wymusza natychmiastowe decyzje transferowe.
Zatrzymanie pomocnika ma silne uzasadnienie ekonomiczne w kontekście przepisów PSR. Aston Villa ma świadomość, że znalezienie następcy o podobnej jakości kosztowałoby znacznie więcej niż zysk ze sprzedaży 29-latka. Emery chce stabilizacji składu i unikania ryzyka utraty gracza za darmo w 2027 roku. Nowy kontrakt ma być gwarancją spokoju dla sztabu szkoleniowego i zabezpieczeniem interesów finansowych klubu z West Midlands.
