Canadian Open traci swój dawny blask, stając się dla wielu zawodników jedynie przypisem w kalendarzu. Jak donoszą media, Carlos Alcaraz i Jannik Sinner oficjalnie wycofali się z tegorocznej edycji, co oznacza, że kibice nie zobaczą ich w tej imprezie od 2023 roku. Do grona nieobecnych dołączył również Novak Djokovic, który konsekwentnie omija ten turniej już od 2018 roku.
Sytuacja jest bezprecedensowa, ponieważ lista rezygnacji rośnie z każdą godziną. Obok największych nazwisk z gry wypadli także Jack Draper, Holger Rune oraz Sebastian Korda i Tomas Machac, którzy wciąż zmagają się z urazami po Wimbledonie. Dyrektor turnieju Hale już w 2025 roku nie krył irytacji podobnym obrotem spraw. „Oczywiście jesteśmy rozczarowani wycofaniami” – przyznał wówczas w rozmowie z Mundo Deportivo, gdy Alcaraz, Sinner i Djokovic również zrezygnowali ze startu.
Szpital na listach startowych WTA i ATP
Problemy nie omijają kobiecej drabinki, gdzie zabraknie finalistki Wimbledonu, Karoliny Muchovej. Czeszka przeszła mały zabieg chirurgiczny i nie zdąży wrócić do formy na turniej w Toronto. Z rywalizacji wykluczone są także Victoria Mboko i Hailey Baptiste, które leczą poważne kontuzje kolan. Emma Raducanu wciąż nie uporała się ze zmęczeniowym złamaniem stopy, a Jasmine Paolini i Dayana Yastremska również nie pojawią się na korcie. Nieoficjalnie mówi się, że w Kanadzie nie zagra też liderka rankingu, Aryna Sabalenka.
Wobec masowych rezygnacji najwyżej rozstawionymi zawodnikami zostali Alexander Zverev, Felix Auger-Aliassime oraz Alex de Minaur. Zverev jako jedyny z tej trójki zna smak triumfu w Canadian Open, choć od jego zwycięstwa nad Rogerem Federerem minęło już dziewięć lat. Wśród kobiet o tytuł powalczą Elena Rybakina, Jessica Pegula oraz Coco Gauff. Pegula staje przed szansą na trzeci triumf, podczas gdy jej najgroźniejsze rywalki wciąż czekają na swój pierwszy puchar w tej imprezie.
