Ukrył się w... koszu na pranie! Mourinho wraca na Stamford Bridge [WIDEO]

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
30 września 2025 13:13
Ukrył się w... koszu na pranie! Mourinho wraca na Stamford Bridge [WIDEO]

Gdy Jose Mourinho wraca na Stamford Bridge, to nigdy nie jest tylko zwykły mecz. Portugalczyk, obecnie prowadzący Benficę, przez lata pracy w Chelsea udowodnił, że jego obecność przy linii bocznej jest gwarancją niezapomnianego show. Historia jego powrotów na stary stadion pokazuje, że i tym razem można spodziewać się wszystkiego.

„Podglądacz” i sprinty wzdłuż boiska

Jednym z najbardziej charakterystycznych obrazków w karierze Mourinho są jego szaleńcze sprinty wzdłuż linii bocznej. Wszystko zaczęło się w 2004 roku, gdy jako trener Porto biegł przez murawę Old Trafford, świętując awans. Tę tradycję kontynuował również w Chelsea, gdy wbiegł na boisko po golu Demby Ba, który dał „The Blues” awans do półfinału Ligi Mistrzów.

Jednak jego powroty na Stamford Bridge w roli rywala bywały jeszcze bardziej wybuchowe. Gdy prowadził Manchester United, wdał się w przepychankę z członkiem sztabu Chelsea, Marco Iannim, który prowokacyjnie celebrował przed nim wyrównującą bramkę. Sytuacja była tak napięta, że Portugalczyka musieli powstrzymywać stewardzi i jego właśni asystenci.

Mourinho to także mistrz słownych potyczek i psychologicznej gry, co najdobitniej pokazała jego wieloletnia rywalizacja z Arsenem Wengerem. Portugalczyk wielokrotnie wbijał szpilki legendarnemu menedżerowi Arsenalu, nazywając go „specjalistą od porażek” i „podglądaczem”.

Napięcie między nimi osiągnęło apogeum, gdy podczas meczu w 2014 roku Wenger odepchnął Mourinho przy linii bocznej. Portugalczyk potrafił również wbić szpilę dziennikarzom, jak podczas słynnej konferencji prasowej, gdy po porażce 0:3 z uniósł trzy palce, mówiąc: „Wygrałem więcej tytułów mistrzowskich sam niż pozostali 19 menedżerów razem wzięci. Szacunek, szacunek!”.

Ukryty w koszu na pranie

Jego czas w Chelsea obfitował również w historie tak nieprawdopodobne, że przeszły do legendy. Najsłynniejszą z nich jest ta z 2005 roku, gdy zawieszony na mecz Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, ukrył się w koszu na pranie, by ominąć zakaz i dostać się do szatni swojej drużyny.

Nie wahał się również przed wywoływaniem wewnętrznych konfliktów, jak w głośnej sprawie z lekarką Evą Carneiro, którą publicznie skrytykował za wejście na boisko w nieodpowiednim momencie, co ostatecznie doprowadziło do jej odejścia z klubu.

Czy i tym razem Mourinho przygotował coś specjalnego? Przekonamy się. Spotkanie Chelsea z Benficą w 2. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów rozpocznie się 30 września o godzinie 21.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!