Marta Kostyuk wyrasta na jedną z najciekawszych postaci tegorocznego French Open. Ukrainka pokonała Katie Volynets 6-7, 6-3, 6-3 i zameldowała się w ćwierćfinale turnieju, ale to nie tylko wyniki przyciągają uwagę ekspertów. Kostyuk jest jedną z nielicznych zawodniczek w cyklu WTA, która zdecydowała się na współpracę z kobietą. Od 2023 roku jej interesy prowadzi Sandra Zaniewska, co stanowi wyraźny kontrast dla dominującego w tourze trendu zatrudniania mężczyzn.
Anne Keothavong oraz Johanna Konta, byłe czołowe rakiety świata, postanowiły wyjaśnić ten fenomen na antenie TNT Sports. Zdaniem Keothavong problem jest złożony i wynika między innymi z wysokich kosztów utrzymania sztabu. Zawodniczki szukają trenerów, którzy są w stanie pełnić jednocześnie rolę sparingpartnerów na najwyższym poziomie. Wiele kobiet po zakończeniu kariery odkłada rakietę i nie utrzymuje formy fizycznej pozwalającej na regularne wyzwania treningowe dla obecnych profesjonalistek.
Rodzina i życie na walizkach barierą w kobiecym tenisie
Kolejnym kluczowym czynnikiem jest styl życia. Keothavong zauważa, że perspektywa spędzania 35 tygodni w roku w podróży jest mało atrakcyjna dla kobiet, które po latach gry chcą założyć własne rodziny. Johanna Konta dodaje, że choć więź emocjonalna i zaufanie między trenerką a zawodniczką są często niedoceniane i mogą stanowić fundament sukcesu, to jednak aspekty czysto techniczne i siłowe sprawiają, że męscy trenerzy wciąż dominują w kobiecych rozgrywkach.
