Tylko Sinner i Federer to przetrwali. Nad gwiazdorem wisi fatum, które dopadło Hurkacza

Jarosław ZającJarosław Zając
27 czerwca 2026 10:45
Tylko Sinner i Federer to przetrwali. Nad gwiazdorem wisi fatum, które dopadło Hurkacza
Źródło: tennis365.com

Frances Tiafoe przeżywa najlepsze chwile w swojej zawodowej karierze po zwycięstwie w finale turnieju w Halle. Amerykanin pokonał Taylora Fritza 6:4, 6:4, przełamując fatalną passę w finałach rangi ATP 500. Radość 28-latka jest ogromna, jednak nad jego startem w nadchodzącym Wimbledonie wisi cień statystyki, która od 15 lat bezlitośnie weryfikuje mistrzów niemieckich trawników. Tiafoe musi zmierzyć się z zjawiskiem znanym w świecie tenisa jako klątwa Halle.

Lista ofiar tego specyficznego fatum jest długa i obejmuje nazwiska, które na trawie czują się znakomicie. Od 2011 roku triumfatorzy z Halle regularnie odpadali w pierwszej rundzie Wimbledonu. Los ten spotkał takich zawodników jak Philipp Kohlschreiber, Tommy Haas, Florian Mayer, Borna Coric, Ugo Humbert czy Alexander Bublik. Co istotne dla polskich kibiców, w tym gronie znalazł się również Hubert Hurkacz, który po sukcesie w Niemczech nie zdołał przebrnąć inauguracyjnego meczu w Londynie.

Tylko dwaj giganci oszukali przeznaczenie

W ciągu ostatnich 15 lat tylko dwie postacie zdołały oprzeć się tej czarnej serii. Roger Federer wielokrotnie wygrywał w Halle i unikał wpadki na starcie Wimbledonu, a w 2024 roku dokonał tego Jannik Sinner, docierając do ćwierćfinału wielkoszlemowej imprezy. Tiafoe, który w pierwszej rundzie zmierzy się z Terence'em Atmane, wierzy jednak w odmianę losu. Amerykanin podkreśla, że ból, który czuł po porażkach, nie równa się z obecną radością, co traktuje jako świadectwo swojej siły psychicznej.

„Przegrałem wiele finałów w swojej karierze. To zwycięstwo jest wielkie” — przyznał Frances Tiafoe po pokonaniu Fritza. Tenisista dodał, że podczas meczu czuł się pewnie przy własnym serwisie i grał bardzo czysty tenis, choć nie ukrywał, że szczęście również mu sprzyjało. Teraz przed 17. zawodnikiem rozstawionym w londyńskim turnieju stoi najtrudniejsze zadanie: udowodnić, że sukces w Halle nie musi oznaczać błyskawicznego pożegnania z kortami przy SW19.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!