Tylko jeden kibic przywitał drużynę Interu na lotnisku: 'Jestem jedynym idiotą'

Jarosław ZającJarosław Zając
2 czerwca 2025 16:04
Tylko jeden kibic przywitał drużynę Interu na lotnisku: 'Jestem jedynym idiotą'

Finał Ligi Mistrzów zakończył się koszmarem dla Interu Mediolan - druzgocącą porażką 0:5 z Paris Saint-Germain. Podczas gdy PSG świętowało swój pierwszy triumf w elitarnych rozgrywkach europejskich, piłkarze Interu wrócili do domu z pustymi rękami.

W skrócie:

  • Inter Mediolan przegrał finał Ligi Mistrzów z PSG 0:5
  • Tylko jeden kibic Interu przywitał drużynę na lotnisku Malpensa
  • Samotny fan skomentował swoją obecność słowami: "Jestem jedynym idiotą, ale ci faceci nadal zasługują na brawa"

Wstyd na Malpensie: Samotny kibic i puste trybuny

Upokorzenie w Monachium tak zniechęciło fanów Interu, że prawie nikt nie pojawił się, by powitać finalistów na lotnisku Malpensa w Mediolanie. Tylko jeden kibic, Marco, odważył się przywitać Nerazzurrich po ich klęsce w Lidze Mistrzów.

W rozmowie z Gazzetta dello Sport wytłumaczył swoją decyzję i ostro skomentował nieobecność innych kibiców:

"Jestem jedynym idiotą, ale ci faceci nadal zasługują na brawa".

To szlachetny gest, pomimo kompromitującego wyniku jego drużyny. Podczas gdy PSG świętowało swój historyczny pierwszy triumf w Lidze Mistrzów, Inter musiał zmierzyć się nie tylko z porażką na boisku, ale również z rozczarowaniem swoich kibiców.

Taka reakcja fanów pokazuje, jak głęboko dotknęła ich porażka. Drużyna, która dotarła do finału najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na świecie, wróciła do kraju praktycznie niezauważona. W świecie futbolu, gdzie wsparcie kibiców często określa się jako "dwunastego zawodnika", brak tego wsparcia w trudnych momentach może być dla piłkarzy równie bolesny jak sama porażka.

Monachium okazało się miejscem triumfu dla francuskiego giganta, który w końcu sięgnął po upragnione trofeum po latach inwestycji i rozczarowań. Dla Interu natomiast pozostaje gorycz porażki i jeden wierny kibic, który mimo wszystko stanął po stronie swojej drużyny.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!