Tykająca bomba w McLarenie! Eksperci widzą tylko jeden scenariusz

Jarosław ZającJarosław Zając
14 sierpnia 2025 10:29
Tykająca bomba w McLarenie! Eksperci widzą tylko jeden scenariusz

Kierowcy McLarena, Oscar Piastri i Lando Norris, toczą zacięty pojedynek o mistrzostwo świata Formuły 1. Australijczyk Piastri prowadzi w klasyfikacji generalnej, mając zaledwie 9 punktów przewagi nad Brytyjczykiem. Eksperci są jednak zgodni - przy tak intensywnej wewnętrznej rywalizacji kolizja między kolegami z zespołu jest tylko kwestią czasu.

W skrócie:

  • Ekspert F1 Ralf Schumacher przewiduje, że kierowcy McLarena "wjadą sobie w samochody" jeszcze w tym sezonie
  • Podczas Grand Prix Węgier Piastri o włos uniknął zderzenia z Norrisem podczas próby wyprzedzania
  • Szef zespołu McLaren, Zak Brown, przyznaje, że incydenty między kierowcami są nieuniknione, ale kluczowe jest odpowiednie zarządzanie sytuacją

"Nie czy, ale kiedy" - eksperci przewidują katastrofę w McLaren

"Jeśli będą tak kontynuować, Lando Norris i Oscar Piastri wjadą sobie w samochody jeszcze w tym roku" - przewiduje ekspert F1 i były kierowca Ralf Schumacher w podcaście Sky "Backstage Boxengasse". Podczas Grand Prix Węgier obaj kierowcy McLarena otarli się o kolizję, gdy Piastri, próbując wyprzedzić Norrisa na przedostatnim okrążeniu, spóźnił hamowanie i ledwo minął tylne koło swojego kolegi z zespołu.

Zdaniem Schumachera, to był przypadek "więcej szczęścia niż rozumu", że nie doszło do wypadku. Sytuacja ta pokazuje "jak wielka presja ciąży na kierowcach". Schumacher dodaje:

"Im większa presja w kotle, tym bardziej prawdopodobne jest popełnianie błędów." Jego propozycja: szef zespołu McLaren i kierowcy muszą przeprowadzić poważną rozmowę. "W przeciwnym razie pewnego dnia zobaczymy wściekłego Zaka Browna, bo dwa McLareny nie dojechały do mety."

Nieunikniona kolizja - tykająca bomba w szeregach McLarena

Były szef zespołu F1 Günther Steiner również przewiduje czarny scenariusz:

"Już kilkakrotnie prawie doszło do kolizji. Często w grę wchodziło szczęście. Dlatego twierdzę, że zderzenie między nimi jest praktycznie nieuniknione." Wypadek między dwoma liderami mistrzostw może wydarzyć się "w każdej chwili".

Szef McLarena Zak Brown zdaje sobie sprawę z wewnętrznych napięć, które narastają w zespole, zwłaszcza gdy walka o mistrzostwo świata jest tak zacięta. Brown przyznaje:

"Wiemy oczywiście, że incydenty miały miejsce i będą się powtarzać. Kluczowe jest to, jak dobrze jesteś przygotowany na takie momenty i jak sobie z nimi radzisz."

W najbliższych wyścigach oczy wszystkich kibiców będą skupione nie tylko na samej rywalizacji o tytuł, ale również na interakcjach między kierowcami McLarena. Pytanie brzmi nie "czy", ale "kiedy" dojdzie do konfrontacji, która może dramatycznie zmienić obraz tegorocznych mistrzostw.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!