Zgodnie z doniesieniami Piotra Rzepeckiego z serwisu „365 dni o piłce”, szkoleniowiec Cracovii Luka Elsner dąży do opuszczenia klubu, co ma być efektem postępującego paraliżu decyzyjnego oraz serii kontrowersyjnych zmian w strukturach właścicielskich krakowskiego zespołu.
Obecna sytuacja w krakowskim klubie drastycznie odbiega od wizji stabilnego projektu walczącego o europejskie puchary, którą przedstawiano Luce Elsnerowi w momencie zatrudnienia. Strategia sportowa „Pasów” uległa gwałtownej zmianie na rzecz krótkoterminowych zysków, czego symbolem stały się zimowe transfery wychodzące.
Zespół opuścił Filip Stojilković, sprzedany do Pisy za 3 mln euro, oraz Mikkel Maigaard, który za 300 tys. euro przeniósł się do Wieczystej Kraków. Plany na letnie okienko zakładają dalsze osłabienia, w tym sprzedaż Oskara Wójcika oraz Mauro Perkovica.
Tak drastyczne cięcia kadrowe idą w parze z problemami finansowymi. Robert Płatek podczas wizyty w szatni przed przegranym 2:3 meczem z Piastem Gliwice wprost zakomunikował piłkarzom konieczność szukania oszczędności, co wywołało w zespole sporą niepewność.
Niepokój potęgują informacje płynące z Danii – Markus Kristoffer Hansen z klubu Sønderjyske potwierdził istnienie „nierozwiązanych spraw” z amerykańskim inwestorem, a portal „North Schleswiger” precyzuje, że Płatek ma być winny duńskiemu podmiotowi około 1,5 mln złotych (3,9 mln szwedzkich koron).
W obliczu tych wydarzeń Luka Elsner podjął próbę odejścia z klubu. Choć szkoleniowiec pod koniec 2025 roku odrzucił ofertę prowadzenia reprezentacji Słowenii, obecny paraliż komunikacyjny i brak prezesa skłoniły go do złożenia dymisji. Zarząd jej nie przyjął, jednak trener poinformował już radę drużyny o swojej chęci rezygnacji. Frustracja Słoweńca wynika z faktu, że Cracovia przestała przypominać projekt, w którym mógłby skupić się wyłącznie na futbolu.
Sytuację pogarszają wyniki sportowe – „Pasy” wygrały tylko raz w rundzie rewanżowej, zdobywając zaledwie sześć punktów. Gorszą formę w tym okresie prezentują jedynie Górnik Zabrze oraz Wisła Płock. Wszystkie te trzy ekipy w pewnym momencie rundy jesiennej biły się o fotel lidera Ekstraklasy.
