Wysłannicy Manchesteru United regularnie pojawiają się na meczach w Hiszpanii, aby z bliska obserwować postępy Troya Parrotta w barwach Realu Betis. 24-letni napastnik, który latem 2026 roku przeniósł się do Sewilli z AZ Alkmaar, błyskawicznie zaaklimatyzował się w nowym otoczeniu, notując dwa trafienia i asystę w siedmiu występach. Michael Carrick, szukając alternatywy i wsparcia dla Benjamina Sesko, widzi w reprezentancie Irlandii kandydata do roli kluczowego strzelca, który mógłby rozwiązać problemy ofensywne ekipy z Old Trafford.
Troy Parrott
Real Betis → Manchester United
Temat ewentualnych przenosin budzi jednak spore emocje wśród ekspertów. Ally McCoist w rozmowie z talkSPORT Bet wyraził pewne wątpliwości co do tego, czy to właśnie Irlandczyk jest ostatecznym rozwiązaniem bolączek klubu. „Nie jestem pewien, czy Parrott to definitywna odpowiedź na problemy United, ale klub bez wątpienia musi zająć się obsadą tej pozycji” – stwierdził McCoist. Mimo tych zastrzeżeń, zainteresowanie zawodnikiem wykazują także inne europejskie marki, w tym West Ham United, RB Lipsk oraz Ajax, co może zwiastować zaciętą walkę o podpis snajpera.
Realizacja transferu w najbliższym czasie może jednak napotkać na poważną przeszkodę finansową oraz opór obecnego pracodawcy piłkarza. Jak informują media w Hiszpanii, Real Betis nie zamierza pozbywać się swojej gwiazdy w trakcie styczniowego okna transferowego, a w kontrakcie zawodnika widnieje klauzula odstępnego opiewająca na 80 milionów euro. Choć Michael Carrick poważnie rozważa wzmocnienie ataku, tak wysoka wycena może zmusić zarząd z Manchesteru do twardych negocjacji lub odłożenia planów zakupowych do zakończenia obecnego sezonu.