Novak Djoković chce zakwalifikować się do ATP Finals w Turynie, a po zwycięstwie w Pekinie zajmuje dziewiąte miejsce w wyścigu o udział w turnieju. Przed startem Shanghai Masters zapowiedział, że spróbuje wykorzystać swoją szansę.
W China Open Djoković pokazał jedną z najlepszych dyspozycji w sezonie 2026 i podtrzymał stuprocentowy bilans w Pekinie. W drodze po siódmy tytuł w tych zawodach pokonał między innymi Alexa de Minaura, Daniiła Miedwiediewa i Alexandra Zvereva. Teraz wystąpi w Shanghai Masters, turnieju rangi ATP 1000, gdzie w pierwszej rundzie czeka go trudny mecz z Hubertem Hurkaczem.
Djoković chce wykorzystać szansę na awans
O motywację do walki o miejsce w Turynie zapytano go w przedturniejowym wywiadzie w Szanghaju. Djoković przyznał, że myślał o kwalifikacji już wcześniej, ale po US Open nie wiedział, jak będzie się czuł fizycznie. „Byłem nieco zaskoczony poziomem, bo to, jak się czułem, a zwłaszcza jak grałem w Ameryce, było naprawdę okropne. Nie wiedziałem, jak będę się czuł pod względem zdrowia i kondycji fizycznej w Pekinie. To był fenomenalny tydzień i powiedziałem: skoro jestem w grze, a jestem, to zdecydowanie spróbuję zwiększyć swoje szanse i zobaczę, czy uda mi się dostać do ATP Finals” — powiedział, odnosząc się do występu w Pekinie.
Dwudziestoczterokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych dodał, że bardzo chciałby wystąpić w Turynie i miło byłoby mu tam wrócić. W ATP Finals nie grał od 2023 roku, a całą imprezę wygrywał rekordowe siedem razy. Jeśli zakwalifikuje się do tegorocznej edycji i w niej zagra, wyrówna rekord Rogera Federera pod względem liczby występów. Serb ma ich 16, czyli o jeden mniej niż Szwajcar.
Djoković może też zbliżyć się do rekordu Rogera Federera pod względem liczby tytułów ATP. Zwycięstwo w China Open było 102. triumfem Serba w cyklu, a do dorobku Szwajcara brakuje mu już tylko jednego wygranego turnieju. Federer zakończył karierę ze 103 takimi tytułami. Serb wciąż pozostaje daleko od rekordu Jimmy’ego Connorsa, który zdobył w karierze 109 tytułów. Szansa na wyrównanie osiągnięcia Federera pod względem liczby występów w ATP Finals może dodatkowo motywować Djokovicia do zdobywania punktów potrzebnych do awansu do Turynu.
