Trener Wisły Płock zaskakuje. Tak określił zespół Widzewa!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
13 lutego 2026 10:32
Trener Wisły Płock zaskakuje. Tak określił zespół Widzewa!
(Fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.)

Choć tabela Ekstraklasy oraz ostatnie wyniki mogą sugerować co innego, trener Mariusz Misiura przed sobotnim starciem z Widzewem Łódź stawia sprawę jasno: to goście są faworytem tego pojedynku. Szkoleniowiec „Nafciarzy”, mimo atutu własnego boiska, z dużą pokorą wypowiada się o potencjale kadrowym i finansowym rywala, jednocześnie wierząc, że jego zespół znajdzie sposób na sprawienie niespodzianki w walce o cenne punkty.

Powrót do ligowej rzeczywistości po przegranej z Piastem Gliwice był dla Płocczan trudny, ale szkoleniowiec podkreśla, że statystyki meczowe nie oddawały w pełni przebiegu tamtego spotkania.

„Strata piłki w nieodpowiedniej strefie kosztowała nas bramkę. To boli, bo z perspektywy tego, co działo się na boisku, ten mecz nie powinien zakończyć się naszą porażką. Zachowuję jednak spokój, bo pod kątem kreowania groźnych sytuacji to było dobre spotkanie w naszym wykonaniu” – ocenił Mariusz Misiura.

Mimo że Widzew boryka się z własnymi problemami, Mariusz Misiura upatruje w Łodzianach zdecydowanego faworyta sobotniego meczu. Wskazuje przede wszystkim na jakość indywidualną piłkarzy z Łodzi oraz ogromne inwestycje poczynione przez najbliższego przeciwnika.

„Patrząc na czystą jakość piłkarską, to jest jedna z najwyższych w kraju. Oglądałem ich mecz w Katowicach na żywo i Widzew na dziesięć spotkań musi wygrać dziewięć takich starć z nami. ” – stwierdził odważnie Misiura. 

Szkoleniowiec Wisły dodał również, że podczas analizy gry Łodzian wysłał do swojego sztabu ponad 40 wiadomości z uwagami dotyczącymi ich automatyzmów i modyfikacji systemu.Jednocześnie zaznaczył, że wcześniejsze zwycięstwa Wisły z ligowymi potęgami nie powinny nikogo zmylić:

„To, że wygraliśmy dwa razy z Rakowem czy z Legią Warszawa, nie znaczy, że jesteśmy od nich lepszym klubem. Znaleźliśmy sposób i moment, jak ich pokonać, ale perspektywa dalsza nie jest jednakowa. Musimy zrobić wszystko, żeby wynik sportowy nas nie zmylił, że jesteśmy już na tym samym poziomie, bo to tak nie działa”.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!